W środę wieczorem w siedzibie PiS odbyło się spotkanie kierownictwa partii. Spotkanie rozpoczęło się ok. godz. 20. Poświęcone było m.in. sytuacji związanej z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim. Wzięli w nim udział członkowie kierownictwa partii, m.in. prezes Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, szef MON Mariusz Błaszczak, marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Późnym wieczorem po zakończeniu spotkania zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel przekazał, że w czwartek o godz. 12.30 prezes PiS Jarosław Kaczyński wygłosi oświadczenie.

W środę Fakt24 napisał, że "w dusznym powietrzu wczesnego popołudnia premier Mateusz Morawiecki (51 l.) aż dwie godziny czekał pod siedzibą PiS na spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim (70 l.)".

Do tej informacji odniósł się w czwartek rzecznik rządu. "Informacja @FAKT24PL dot. rzekomego oczekiwania Premiera na spotkanie w siedzibie PiS jest perfidnym kłamstwem. Gdy wczoraj redakcja mnie o to zapytała jednoznacznie zdementowałem ten #FakeNews" - napisał Müller na Twitterze.

Pod koniec lipca Radio Zet podało, że marszałek Sejmu latał rządowymi samolotami wraz z rodziną. Po tych informacjach dyrektor CIS poinformował, że Kuchciński wpłacił 5 tys. zł na Klinikę Budzik działającą przy Centrum Zdrowia Dziecka i 10 tys. zł na Caritas Polska za 23 loty samolotem rządowym, w których towarzyszyli mu członkowie rodziny.

W poniedziałek Kuchciński, przepraszając za loty z rodziną flotą rządową, poinformował, że zdarzyła się raz sytuacja, kiedy rządowym samolotem podróżowała tylko jego żona. Kuchciński przekonywał, że w związku z przelotami, kiedy na pokładzie samolotu towarzyszyli mu bliscy, nie doszło do złamania prawa. Zadeklarował też wpłatę 28 tys. zł na modernizację sił zbrojnych za lot żony.

W środę Prokuratora Okręgowa w Warszawie poinformowała, że trwa postępowanie sprawdzające ws. ewentualnych nieprawidłowości w związku z lotami marszałka Marka Kuchcińskiego.