O opublikowaniu raportu na stronach resortu sprawiedliwości poinformował na Twitterze wiceminister i przewodniczący komisji reprywatyzacyjnej Sebastian Kaleta. - napisał Kaleta informując o publikacji.
Dokument ma 880 storn, z razem z dołączonymi do niego przedrukami publikacji medialnych o aferze reprywatyzacyjnej w Warszawie - 915 stron.
W podsumowaniu komisja informuje, że w toku swoich prac prowadzonych pomiędzy 11 maja 2017 r. do 10 września 2019 r. odzyskała 56 nieruchomości - z czego 34 zostały potwierdzone wpisami w księgach wieczystych, a 22 nie wymagały takich wpisów.
Jednoczenie komisja poinformowała, że nałożyła obowiązek zwrotu nienależnych świadczeń na kwotę 99 286 854,50 zł.
Raport zawiera kilkadziesiąt wniosków cząstkowych, które - jak podkreślono w raporcie - pozwalają na postawienie wniosku głównego. - brzmi główna teza raportu.
- oszacowano.
- napisano w raporcie.
Raport członkowie komisji weryfikacyjnej przegłosowali we wrześniu. Za przyjęciem raportu byli członkowie komisji delegowani przez PiS: Sebastian Kaleta, Paweł Lisiecki, Łukasz Kondratko, Jan Mosiński i Wiktor Klimiuk. Przeciw opowiedział się poseł PO-KO Robert Kropiwnicki oraz Sławomir Potapowicz (Nowoczesna), a od głosu wstrzymał się Bartłomiej Opaliński (PSL) i Adam Zieliński (w komisji z rekomendacji Kukiz'15).
Kropiwnicki, który nie poparł raportu mówił wtedy, że bardzo dużo w nim jest o Gronkiewicz-Waltz, a "zapomina się" o decyzjach wcześniejszych prezydentów m.in. Lecha Kaczyńskiego czy zeznaniach Roberta N., obciążających ludzi związanych z PiS.