Natomiast na drugim końcu tej kaskady procesów jest to, że zmieniamy samo miasto, a musimy się liczyć z ograniczoną przepustowością przewodów kanalizacyjnych w miastach. Przy dzisiejszych opadach atmosferycznych, kanalizacje projektowane ponad sto lat temu nie dają rady – dodaje.

Reklama

Co możemy robić, aby zmniejszać narażenie na powstanie np. powodzi miejskich?

Rozwiązań jest sporo, ale żadne z nich nie jest w 100% pewne. Przede wszystkim powinniśmy robić wszystko, aby opóźnić spływ powierzchniowy, który trafia do kanalizacji. Dobrym przykładem są Chiny i ich projekt "miasta gąbki” – mówi A. Magnuszewski.