Buffon zastąpił w środę kontuzjowanego Wojciecha Szczęsnego i wiele wskazuje na to, że 6 stycznia w meczu z Cagliari, na trzy tygodnie przed swoimi 42. urodzinami, zostanie samodzielnym rekordzistą, wyprzedzając słynnego obrońcę AC Milan.

Reklama

Po roku gry w Paris Saint-Germain, gdzie dołożył do swojej kolekcji mistrzostwo Francji, Buffon powrócił do Juventusu, z którym zdobył dziewięć tytułów mistrzowskich. W historii Serie A nie było bardziej utytułowanego piłkarza, a w tym sezonie, choć częściej niż na boisku pojawia się ławce rezerwowych, ma szansę na dziesiątą koronę.

Z reprezentacją Italii Buffon wywalczył mistrzostwo świata w 2006 roku. Brakuje mu w dorobku tylko triumfu w Lidze Mistrzów. Wystąpił w trzech finałach - w 2003, 2015 i 2017 roku - ale wszystkie zakończyły się porażką "Starej Damy".

W środowym starciu wszystkie bramki padły przed przerwą. Dla Juventusu zdobyli je Argentyńczyk Paulo Dybala i Portugalczyk Cristiano Ronaldo, który trafił do siatki w piątym z rzędu spotkaniu, z Ligą Mistrzów włącznie. Honorowego gola dla Sampdorii strzelił Gianluca Caprari. Ten ostatni zawodnik w 92. minucie ujrzał czerwoną kartkę.

W drużynie gospodarzy całe spotkanie rozegrał Karol Linetty, a Bartosz Bereszyński leczy kontuzję kolana.

Juventus objął prowadzenie w tabeli ekstraklasy, wyprzedzając o trzy punkty Inter. Mediolańczycy swój mecz 17. kolejki rozegrają w sobotę u siebie przeciwko Genoi.