Podkreślał, że PiS nie zrealizował obietnic składanych rolnikom o gwarantowanych cenach minimalnych, wyrównaniu dopłat bezpośrednich, dopłatach do ubezpieczeń, powstaniu narodowego holdingu spożywczego.
– mówił kandydat na prezydenta. Jak podkreślił, to wyeliminuje pośredników którzy, „żerują na konsumencie i okradają rolnika”.
Kosiniak-Kamysz przypominał też inne swoje postulaty programowe jak m.in. emerytura bez podatku, stypendium prezydenckie dla studentów, czy program wsparcia rodzin w zakupie mieszkania.
mówił Kosiniak-Kamysz– oświadczył.
Podkreślał, że nie szuka wroga w opozycji, ale różnice musi pokazać. – powiedział Kosiniak-Kamysz.
Przypomniał, że on swój program przedstawił pod koniec lutego w Jasionce i jest to program wypracowany w dialogu z obywatelami. Podkreślił, że zdecydował się kandydować „nie jako opcja rezerwowa, ani zmiennik wchodzący na ostatnie pięć minut”, ani jako „wyznaczony przez jakiegoś prezesa”.
– powiedział.
Szef PSL zaznaczył, że do kandydowania "albo się podchodzi poważnie, przedstawia się program i ma się swoje założenia, wie, w którą stronę chce się iść i jakie wartości się chce reprezentować, bronić i na jakich budować, albo tylko i wyłącznie jest się produktem PR-owym, promowanym przez jedną albo drugą telewizję, ale nie ma ani programu, ani kierunku działania, bo zostało się wrzuconym na głęboką wodę po to tylko, żeby chronić czyjeś interesy albo interes jakiejś formacji politycznej".
Jego zdaniem, są kandydaci, „promowani od świtu do nocy”, którzy nie mają nawet jednego punktu programowego na swojej stronie internetowej. – stwierdził.
Apelował do wyborców, aby nie wierzyli w propagandę i nie ulegali manipulacjom. – powiedział lider PSL.
Zadeklarował też, że jako prezydent „posadzi wszystkich do jednego stołu”, zaprosi do współpracy w Kancelarii Prezydenta przedstawicieli wszystkich opcji politycznych i powoła ministrów z tych ugrupowań. – stwierdził Kosiniak-Kamysz.