Dziennik Gazeta Prawana logo

Piast nie miał sentymentów. Fornalik dostał "lanie" od swoich byłych piłkarzy [WIDEO]

12 lutego 2023, 14:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Bartosz Kopacz i Michał Chrapek
Zawodnik KGHM Zagłębia Lubin Bartosz Kopacz (L) i Michał Chrapek (P) z Piasta Gliwice podczas meczu 20. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy/PAP
Nie było taryfy ulgowej. Piłkarze Piasta Gliwice pokonali drużynę prowadzoną przez swojego byłego trenera. Zagłębie Lubin pod wodzą Waldemara Fornalika przegrało na własnym stadionie 0:2. 

Jesienią trener Waldemar Fornalik w meczu Piast – Zagłębie prowadził ten pierwszy zespół i przegrał 0:1. Wiosną stanął po drugiej stronie barykady i znowu poległ.

Już początek meczu wskazywał, że to będzie bardzo ciężki mecz dla lubinian. Zagłębie grało u siebie, ale od pierwszych minut zostało totalnie zdominowane. Podopieczni trenera Waldemara Fornalika nie tylko nie potrafili przedostać się pod pole karne rywali, ale nawet wyjść z własnej połowy. Piast wysoko podchodził pressingiem, szybko odbierał piłkę i non stop atakował. Gospodarze bronili się całym zespołem i w pierwszym kwadransie raz wyszli z własnej połowy. I właśnie wtedy stracili pierwszą bramkę. W środku pola piłkę przejął Damian Kądzior i wykorzystując wolną przestrzeń popędził na bramkę Zagłębia. Zawodnicy gospodarzy cofali się, nie atakowali pomocnika Piasta, a ten dobiegł do szesnastki, uderzył i trafił do siatki.

Gol nic nie zmienił. Zagłębie nadal chaotycznie się broniło, a przyjezdni atakowali. Doskonałą okazję na drugiego gola miał Michał Chrapek, ale piłka minęła bramkę Jasmina Burica. Chwilę później Michael Ameyaw próbował podwyższyć prowadzenie sprytnym strzałem, ale też przestrzelił.

Z czasem napór Piasta zmalał, ciężar gry przeniósł się bliżej środka pola, ale nadal to gliwiczanie byli groźniejsi. Między innymi z kilku metrów z pola karnego strzelał Chrapek i już wznosił ręce w górę w geście radości, ale Mateusz Bartolewski zdołał wybić piłkę z linii bramkowej.

Kilka minut później szczęście już się do Zagłębia nie uśmiechnęło. Z prawej strony Chrapek z Arkadiuszem Pyrką w dziecinny sposób ograli dwóch rywali, a następnie ten drugi wstrzelił piłkę w pole karne, gdzie Kamil Wilczek uprzedził obrońców i z bliska trafił do bramki.

Zagłębie przegrywało do przerwy 0:2 i był to najmniejszy wymiar kary. Lubinianie nie stworzyli żadnej sytuacji, nie oddali ani jednego strzału celnego i nie mieli ani jednego rzutu rożnego. Piast zupełnie zdominował gospodarzy i był o kilka klas lepszy.

Po zmianie stron zmienił się też obraz gry. Gospodarze przejęli inicjatywę, dłużej potrafili utrzymać się przy piłce i znacznie częściej gościli pod polem karnym Piasta. Ten natomiast cofnięty na własną połowę szukał trzeciego gola w kontratakach.

Zespół trenera Fornalika szukał kontaktowego gola, ale nie potrafił nawet wypracować sytuacji bramkowej. Kilka razy lubinianie groźnie dośrodkowali, zakotłowało się w polu karnym Piasta i to było wszystko. Goście też nie kwapili się z wyprowadzeniem kontr, a z czasem coraz bardziej skupiali na przeszkadzaniu rywalom i na boisku niewiele ciekawego się działo.

Gospodarze do końca naciskali, ale w niedzielę nie byli w stanie zrobić krzywdy Piastowi. Gliwiczanie wygrali zasłużenie i opuścili strefę spadkową, do której zsunęło się właśnie Zagłębie.

KGHM Zagłębie Lubin – Piast Gliwice 0:2 (0:2)
Bramki: 0:1 Damian Kądzior (13), 0:2 Kamil Wilczek (38)
KGHM Zagłębie Lubin: Jasmin Buric – Bartłomiej Kłudka, Bartosz Kopacz, Aleks Ławniczak, Mateusz Bartolewski (62. Mateusz Grzybek) - Kacper Chodyna, Łukasz Łakomy, Tomasz Makowski (81. Marko Poletanovic), Filip Starzyński (70. Tornike Gaprindaszwili), Sasa Zivec (62. Tomasz Pieńko) - Rafał Adamski (46. Dawid Kurminowski)
Piast Gliwice: Frantisek Plach - Arkadiusz Pyrka, Ariel Mosór, Jakub Czerwiński, Alexandros Katranis - Damian Kądzior (90+3. Szczepan Mucha), Patryk Dziczek, Grzegorz Tomasiewicz (87. Jorge Felix), Michał Chrapek (60. Thomas Hateley), Michael Ameyaw (87. Jakub Holubek) - Kamil Wilczek
Żółta kartka – KGHM Zagłębie Lubin: Bartłomiej Kłudka, Łukasz Łakomy, Aleks Ławniczak
Sędzia: Piotr Urban (Warszawa)
Widzów: 4 116

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolskie siatkarki bardzo blisko awansu do turnieju finałowego Ligi Narodów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj