Serię „Kino Polska” organizuje co dwa lata Instytut Kultury Polskiej (IKP) wespół z BAM. Prezentuje w tym roku najnowsze produkcje polskie m.in. komedie, kryminały, nominowany do Oscara „IO” i dwie polsko-ukraińskie koprodukcje – „Syndrom Hamleta” i „Rhino”.

Reklama

„Staramy się wybrać do programu najciekawsze produkcje polskie z dwóch poprzednich lat. Tegoroczna edycja jest największą, jaką zorganizowaliśmy do tej pory. Zazwyczaj mieliśmy ok 6-7 filmów, a w tym roku aż 14 w tym 8 premier nowojorskich. Zorganizowaliśmy dzień poświęcony koprodukcjom polsko-ukraińskim, aby upamiętnić mijającą rocznicę agresji rosyjskiej na Ukrainę” - wyjaśnił Tomek Smolarski, kurator filmu i sztuk performatywnych w IKP.

Wyraził zadowolenie, że w tak prestiżowym miejscu amerykański widz może zobaczyć to, co najlepsze we współczesnym polskim kinie.

Goście i honory

Na przegląd przybyli reżyser i aktorka „Roving Woman” Lena Góra, Anna Jadowska, reżyser „Kobieta na Dachu” oraz twórcy „Syndrom Hamleta”.

Dużo zrobiłam przy tym filmie, jest to moje dziecko. Jestem współscenarzystką, producentką i zagrałam w Roving Woman, cieszę się, że tu jestem. BAM to jedna z moich ulubionych przestrzeni artystycznych w Nowym Jorku" - powiedziała Lena Góra.

Mieszkająca głównie w Los Angeles artystka przypomniała, że była w Nowym Jorku podczas premiery na Festiwalu Filmowym Tribeca w 2022 roku. Film wejdzie na ekrany polskich kin 21 kwietnia.

Reklama

Teraz jeździmy po świecie i wkładamy dużo pracy, biorąc udział w takich wydarzeniach, jak to promując film. (…) Dla Amerykanów jest bardzo ciekawy, ponieważ to europejskie, bardzo delikatne kino o samotności zrobione w USA. Ma smak Wima Wendersa (główny producent i znany niemiecki reżyser filmowy)” – dodała Góra.

Indagowany Rosołowski tłumaczył, że projekt „Syndromu Hamleta” rozpoczął się w roku 2018.

Mieliśmy poczucie, że o opowieść o ukraińskiej generacji Majdanu, o wojnie w Donbasie z perspektywy kilku lat po tych wydarzeniach wymaga wyjątkowego klucza artystycznego. Stał się nim sfilmowany spektakl teatralny z udziałem uchodźców, weteranów tej wojny, ludzi jakby niebiorących w tym udziału, ale zmuszonych przejść razem przez ten proces na scenie, czy cofnięcia się do wydarzeń w przeszłości. Historia dopisała do tego epilog, a nie przewidywaliśmy tego, co stało się po 24 lutego 2022 roku. Montowaliśmy wówczas film” – stwierdził reżyser.

Kolejne pokazy w USA

Zwrócił uwagę, że jak się nagle okazało, film opowiada o czymś aktualnym, ważnym. Dramat pokazywany na scenie przeniósł się na cały kraj. Nagle stał się tym, co dzieje się „tu i teraz”.

Pokaz w BAM jest kolejnym w USA. Widać, że film skupia bardzo mocno publiczność, która interesuje się Europą Wschodnią, ale też Szekspirem, bo nawiązuje to do hamletowskiego +Być albo nie być” – zauważył Rosołowski, dodając, że dokument będzie miał dystrybucję w USA.

Kurator BAM trwającej od 24 lutego do 2 marca imprezy Jesse Trussel wyznał PAP, że jest dumny z przeglądu odznaczającego się różnorodnością tematyczną i gatunkową. Podkreślił, że uwagę amerykańskiego widza może przykuć m.in. uniwersalizm filmu Skolimowskiego. „Wszystkie nasze strachy” uznał za ciekawy dramat podejmujący socjalne sprawy. Docenił także „Kobietę na Dachu”. Jak zaznaczył, wiele z przedstawionych filmów przemówi mocno do amerykańskiej widowni.

Mamy wspaniałą frekwencję. Ludzie rozmawiają z filmowcami i komplementują ich za wspaniałe prace. Są bardzo zafascynowani polskim kinem” – przekonywał Trussel.