Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaskakująca działalność na boku wysokiego urzędnika KE. Bruksela nie ma z tym problemu

12 czerwca 2023, 10:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Komisja Europejska, siedziba, Bruksela
Komisja Europejska, siedziba, Bruksela/Shutterstock
W 2009 roku Gert Jan Koopman, obecnie szef dyrekcji generalnej Komisji Europejskiej ds. rozszerzenia, kupił pensjonat Munduk Moding Plantation Nature Resort & Spa na Bali. W ciągu następnej dekady przekształcił go w luksusowy hotel, godząc pasję hotelarską z pracą w KE. Co więcej, Holender nie musiał informować swojego pracodawcy o czasochłonnym hobby na drugim krańcu świata - ujawnia w poniedziałek brukselski portal Politico.

Jak Komisja to uzasadnia, choć obowiązują w niej zasady dotyczące unikania konfliktu interesów? Politico przytacza oficjalne stanowisko KE w odpowiedzi na zadane pytanie: "własność nie jest uważana za +działanie+". "Bycie właścicielem nie jest uważane za aktywność zewnętrzną, nie oznacza bowiem +robienia czegoś+ (czynności) w sensie inwestowania określonej ilości czasu, co mogłoby mieć wpływ na wykonywanie obowiązków w pracy" - cytuje Politico.

"To jest zepsuty system"

Zastępca szefa brukselskiej filii organizacji zajmującej się m.in. przejrzystością w świecie polityki Transparency International, Nick Aiossa reaguje: To jest zepsuty system. Konieczne jest znacznie szersze ujawnienie informacji finansowych we wszystkich dziedzinach, aby dostosować je do najlepszych praktyk i złagodzić wszelkie potencjalne konflikty interesów - dodał.

Przepisy nie przewidują żadnych sankcji

Jak przypomina Politico, w KE obowiązuje zbiór zasad precyzujących, co jej pracownicy mogą robić "na boku". Przede wszystkim, urzędnikom KE nie wolno zarabiać więcej niż 10 tys. euro rocznie z jakiejkolwiek "działalności zewnętrznej". Nie wolno im również podejmować "zadań i czynności" dla firm zorientowanych komercyjnie. Jednak zasady ujawniania informacji finansowych są bardziej elastyczne i nawet pracownicy wysokiego szczebla nie muszą ujawniać swoich osobistych interesów finansowych. Zamiast tego KE liczy, że urzędnik sam ujawni rzeczywiste lub potencjalne konflikty interesów. Przepisy nie przewidują żadnych sankcji w przypadku nieprzestrzegania tego zalecenia.

"Podsumowując, oznacza to, że zasady nigdy nie wymagały od Koopmana zadeklarowania własności hotelu, czy to jako działalności zewnętrznej, czy jako udziału finansowego, który mógłby wywołać potencjalny konflikt interesów. Fakt, że wyżsi pracownicy Komisji nie są zobowiązani do ujawniania swoich interesów finansowych, jest niezgodny z praktykami stosowanymi w administracji USA lub Francji, a także z zaleceniami zarówno Banku Światowego, jak i Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD)" - podkreśla Politico.

Portal dodaje, że jest to też sprzeczne z rekomendacjami samej KE dla krajów członkowskich i aspirujących do członkostwa w UE, od których oczekuje się przyjęcia przepisów wymagających od urzędników publicznych składania oświadczeń majątkowych.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj