Dziennik Gazeta Prawana logo

Piękny gol Nahuela, czerwona kartka Pyrki, zmarnowany karny Exposito [WIDEO]

23 września 2023, 17:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piłkarz Śląska Wrocław Jehor Macenko (L) i Serhij Krykun (P) z Piasta Gliwice podczas meczu Ekstraklasy
Piłkarz Śląska Wrocław Jehor Macenko (L) i Serhij Krykun (P) z Piasta Gliwice podczas meczu Ekstraklasy/PAP
Naprawdę ciekawie w meczu Śląska z Piastem zaczęło się robić dopiero pod koniec pierwszej połowy. Do tego momentu gra toczyła się głównie w środkowej strefie i bramkarze byli bezrobotni. Oba zespoły grały zbyt wolno i ostrożne, aby przedrzeć się przez dobrze zorganizowaną defensywę rywali.

Kiedy wydawało się, że w pierwszej połowie już nic ciekawego się nie wydarzy, Śląsk szybko wznowił grę z autu, piłka trafiła do Erika Exposito, który odegrał do Matiasa Nahuela, a ten pięknie przymierzył w górny róg bramki i Frantisek Plach był bezradny. Gol był wyjątkowej urody.

Piast wyraźnie chciał jeszcze przed przerwa odrobić straty, przyspieszył grę i śmielej zaatakował. Nadział się jednak na kontratak, który faulem na żółtą kartkę przerwał Arkadiusz Pyrka. Kilka minut później, już w doliczonym czasie sytuacje się powtórzyła – ponownie lewą stroną przedzierał się Jegor Macenko, ponownie faulował Pyrka i ponownie obejrzał żółty kartonik. Ponieważ było to drugie upomnienie prawego obrońcy Piast, musiał opuścić boisko.

W przerwie trener Aleksandar Vukovic zmienił ustawienie i Piast przeszedł na grę trzema obrońcami. Goście grali w dziesiątkę, ale przegrywali i podjęli ryzyko - wysoko podchodzili pod Śląsk, starali się prowadzić grę i długimi momentami wcale nie było widać, że mają o jednego zawodnika mniej.

Z drugiej strony – wrocławianie wcale nie kwapili się do ataków i nie szukali na siłę drugiego gola. Podobnie jak było w pierwszej połowie, Śląsk szanował piłkę, długo rozgrywał ataki i szukał cierpliwie luk w obronie rywali.

Im było bliżej końca meczu, tym coraz więcej Piast ryzykował, ale się opłacało, bo gospodarze momentami bronili się całym zespołem we własnym polu karnym i wydawało się, że to tylko kwestia czasu, kiedy padnie wyrównanie. I gol mógł paść, kiedy w idealnej sytuacji znalazł się Gustaw Holubek, ale trafił wprost w ręce Rafała Leszczyńskiego.

W ostatnich minutach goście ruszyli już całym zespołem do przodu, ale efekt tego był taki, że wyraźnie zmęczenie nie mieli już sił na wracanie się i Śląsk mógł, a nawet powinien zdobyć drugiego gola. Dwie wyśmienite okazje miał Exposito. Najpierw fatalnie strzelił z pola karnego mając już przed sobą tylko Placha. Kilka minut później Hiszpan wywalczył rzut karny, sam podszedł do piłki i huknął w poprzeczkę.

Piast nie zdołał doprowadzić do remisu i przegrał drugi mecz z rzędu. Śląsk zwyciężył po raz szósty z rzędu i na pewno utrzyma prowadzenie w tabeli ekstraklasy.

Śląsk Wrocław – Piast Gliwice 1:0 (1:0)
Bramka: 1:0 Matias Nahuel (41)
Żółta kartka – Śląsk Wrocław: Rafał Leszczyński, Piotr Samiec-Talar; Piast Gliwice: Arkadiusz Pyrka, Tomas Huk
Czerwona kartka za drugą żółtą – Piast Gliwice: Arkadiusz Pyrka (45+1)
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Widzów: 17 902
Śląsk Wrocław: Rafał Leszczyński - Martin Konczkowski, Aleks Petkow, Łukasz Bejger, Jegor Macenko (89. Aleksander Paluszek)  – Burak Ince (63. Mateusz Żukowski), Patrick Olsen, Petr Schwarz, Peter Pokorny (84. Daniel Łukasik), Matias Nahuel (84. Piotr Samiec-Talar) - Erik Exposito
Piast Gliwice: Frantisek Plach - Arkadiusz Pyrka, Ariel Mosór, Tomas Huk, Alexandros Katranis - Serhij Krykun (56. Gustaw Holubek), Michał Chrapek (78. Damian Kądzior), Thomas Hateley (56. Miłosz Szczepański), Grzegorz Tomasiewicz, Michael Ameyaw - Gabriel Kirejczyk (46. Jorge Felix)

Autor: Mariusz Wiśniewski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCzarzasty krytykuje Zandberga. "Partia Razem niczego nie dowiozła. Ma sojusz z Konfederacją i PiS" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj