Wanda Jakubowska, babochłop z wąsem czy babka polskiego filmu?
12 maja 2015
Czytając świetną monografię Wandy Jakubowskiej napisaną
przez Monikę Talarczyk-Gubałę, raz po raz myślałem z zawstydzeniem, że
niemal zupełnie wyparłem tę reżyserkę ze świadomości. Nie pojawiała się w
kontekście jakiekolwiek artykułu czy pracy dydaktycznej, generalnie
nigdy nie zaprzątałem sobie Jakubowską głowy. A mówimy przecież o jednej
z najbarwniejszych i chyba najważniejszych postaci polskiej
kinematografii, słusznie acz złośliwie tytułowanej jako "babka polskiego
filmu". Celowo piszę, że Jakubowska była symbolem kinematografii, a nie
kina, ponieważ odniosła zasługi głównie na polu popularyzatorskim,
instytucjonalnym, programowym, nie reżyserskim.