"Stacja Warszawa": Końcowy przystanek [RECENZJA]28 marca 2014 Zdumiewający, zbiorowy debiut. Kiedy wszyscy pracują na własne nazwisko, pięcioro młodych reżyserów postanowiło zrobić wspólny film, co samo w sobie jest wydarzeniem.
"Zabić bobra": Śmierć miłości21 marca 2014 Obawiałem się, że "Zabić bobra" Jana Jakuba Kolskiego, film wyróżniony między innymi za zdjęcia Michała Pakulskiego na festiwalu Camerimage oraz uhonorowany nagrodą aktorską dla Eryka Lubosa na festiwalu w Karlowych Warach, nigdy nie doczeka się premiery kinowej. Jednak dwa lata po pierwszych pokazach wreszcie trafia na ekrany. Słusznie – przy wszystkich swoich słabościach to najbardziej radykalny i jeden z najciekawszych projektów utytułowanego twórcy.
"Pozycja dziecka": Więcej niż kino14 marca 2014 "Pozycję dziecka" Călina Petera Netzera warto oglądać równolegle z lekturą wydanego właśnie tomu esejów Herty Müller "Nadal ten sam śnieg i nadal ten sam wujek". Rumuńskie kino jest jak proza noblistki. Indywidualne narracje układają się w zbiorowy portret kraju.
"Witaj w klubie": Walczyć do końca14 marca 2014"Witaj w klubie" nie miało większych szans na tegoroczne Oscary w głównych kategoriach, ale nagrody aktorskie dla Matthew McConaugheya i Jareda Leto były w zasadzie formalnością.
"Scena zbrodni": Celebryci zabijania28 lutego 2014"Scena zbrodni" Joshuy Oppenheimera przekracza granice dokumentu. Historia jest okrutna, forma dwuznaczna. Do końca seansu miałem nadzieję, że chodzi o mistyfikację.
Arcydzieło po wsze czasy. "Stąd do wieczności" na DVD12 lutego 2014"Stąd do wieczności" to bodaj najsłynniejsza scena erotyczna Hollywood lat 50. Burt Lancaster namiętnie całuje wśród fal filigranową Deborah Kerr. Nie znajdziemy chyba ani jednego rankingu na najważniejsze pocałunki w dziejach kina, w których "Stąd do wieczności" nie zajęłoby miejsca na podium.
"Wielkie piękno": Dolce vita do utraty tchu07 lutego 2014Trzeba mieć pozycję Paola Sorrentina, żeby zdecydować się na filmowy dialog z mistrzem pokroju Federica Felliniego.
Love Story, która nie przeminęła z wiatrem. "Tacy byliśmy" na DVD24 stycznia 2014Co drugi pozew rozwodowy zaczyna się podobnie: niezgodność charakterów. Sidney Pollack pokazuje w "Tacy byliśmy", że niezgrane charaktery mogą zburzyć nawet najlepiej zapowiadający się związek i że lepiej wycofać się wcześniej niż później.
"Wielki Liberace" i jego srebrne gacie29 listopada 2013 Rzadki przypadek. Film zrealizowany przez stację telewizyjną HBO i przeznaczony na jej potrzeb trafia do kin. Chyba niepotrzebnie.
"Historie rodzinne": Kwiat jej sekretu15 listopada 2013 Wielokrotnie nagradzanymi "Historiami rodzinnymi" Sarah Polley udowadnia, że w dokumencie radzi sobie równie dobrze, co w fabule.
"Idealne matki" – erotyczne harakiri, które nie podnieca13 listopada 2013"Idealne matki" to adaptacja słabego opowiadania noblistki Doris Lessing. Film również się nie udał.
"Wenus w futrze": Kobieta, która nosi futro, nie jest niczym innym jak wielką kotką08 listopada 2013Czy na pewno wszyscy oglądaliśmy ten sam film? Czytając kolejne entuzjastyczne recenzje z "Wenus w futrze" Romana Polańskiego, zastanawiam się, co ze mną jest nie tak, skoro pomimo najszczerszych chęci nie dostrzegam w filmie wspaniałości, o których rozpisują się koledzy.
Struktura kryształu. RECENZJA filmu "Ida"25 października 2013"Ida" wchodzi na polskie ekrany ze sławą głównego triumfatora trzech słynnych imprez – wyjątkowo mocno obsadzonego w tym roku na festiwalu w Gdyni, Warszawskiego Festiwalu Filmowego i prestiżowego festiwalu w Londynie. Słusznie, to jeden z najważniejszych tytułów sezonu.
"Z miłości do...": Prawdziwe barwy są piękne18 października 2013 Pauline Kael w klasycznym eseju "Kiss Kiss Bang Bang" dowodziła, że film nie musi być wielki, żeby podarować nam radość albo wzruszenie. "Romantyzm kina nie polega na historiach i ludziach, ale także na dziecinnym marzeniu o spotkaniu kogoś, kto odczuwa tak samo jak my". "Z miłości do..." Paula Andrew Williamsa to spełnione marzenie o zbiorowym wzruszeniu.
Mike Leigh wciąż się powtarza. "Wszystko albo nic" na DVD10 października 2013 Kino Mike'a Leigh – wiadomo, życiowi popaprańcy na słodko-gorzkim zakręcie. Są śmieszno-straszni, tragikomiczni. A jednak na spotkanie z jego filmami czeka się jak na rozmowę z przyjacielem, który nigdy nie zawiódł. Nie wiem, jak on to robi.