Nie mam czasu na dietę13 października 2007Ostatnio jestem tak zabiegana, że nie mam czasu nawet na porządne zakupy. Moja dieta jest więc w nieco opłakanym stanie. Coraz częściej zamieniam to, co powinnam, jeść na to, co po prostu mam w lodówce.
Czy sąsiad mnie podrywa?13 października 2007Przez większą część soboty sprzątałam, prałam i prasowałam. Zużyłam na to resztki energii, a mimo to musiałam się zmusić do ćwiczeń na siłowni. W niedzielę postawiłam na pełny relaks.
Nadchodzi czas na sukienki13 października 2007Dieta wpłynęła na wzrost mojego zainteresowania modą. Upatrzyłam sobie już kilka sukienek, które tego lata będą na topie. Jeszcze trochę wysiłku, a się w nie zmieszczę. Nie mogę się doczekać!
Życie bez jedzenia traci sens13 października 2007Dietetyczne posiłki to nie posiłki! Ledwo coś przetrącę, już burczy mi w brzuchu. Może to przez te święta...
Pokonana przez świąteczne wypieki13 października 2007Cóż, nie da się przestrzegać diety w święta. Czekają mnie teraz ciężkie chwile na siłowni. Trzeba zgubić te tysiące nadprogramowych kalorii.
Chudnę i randkuję13 października 2007Mam aż trzy powody do świętowania! Nowy odtwarzacz mp3, 9,5 kg mniej i… nie uwierzycie!!! Umówiłam się na randkę!!!!!!!!!!!!
Zobacz wideo: Sukcesów ciąg dalszy13 października 2007Na razie jestem lżejsza o 6,5 kg. Szczęśliwsza i pełna wiary w siebie (po tej serii zabiegów w salonie piękności). Nadal jednak nie mieszczę się w żadne seksowne ciuchy, a obcisłych (na mnie) T - shirtów muszę szukać w dziale męskim…
Zobacz wideo: Piękną być, czyli tortury w salonie piękności12 października 2007Dzisiaj byłam w salonie odnowy biologicznej Celebrity Beauty & Spa. Przeżyłam serię "tortur". Kiedy po kilku godzinach wyszłam z gabinetu, nie było faceta, który by się za mną nie obejrzał. A powód był niestety jeden: byłam cała czerwona i spuchnięta.
Rozciąganie ekstremalne na siłowni12 października 2007Stretching to ćwiczenia zdecydowanie nie dla mnie! Myślałam, że trochę poskaczę na tych zajęciach ruchowych, ale się przeliczyłam. Krzyś wysłał mnie na początek na najnudniejszą formę aerobiku. Chyba mu tego nie daruję!
Kawa z przyjaciółką zamiast siłowni12 października 2007Zdezerterowałam dzisiaj z siłowni pod pretekstem niedyspozycji. Takie są właśnie korzyści z bycia kobietą. Zamiast spalać tkankę tłuszczową, poszłam z Anielą na kawę.
Leniwa sobota12 października 2007Na śniadanie zjadłam wióry, czyli muesli. Podobno są bardzo zdrowe. Ale jakie nieapetyczne! Sobotni wieczór spędziłam u znajomych, Edyty i Marcina. Mają dom pod Warszawą, koło Marek (i stałe łącze).
Lubię studenckie życie!12 października 2007Fajnie jest być studentką i znowu się uczyć! Studenckie życie, mnóstwo znajomych, wspólne wyjścia do klubu. Egzaminy i kolokwia to już inna historia…
Byłam w darkroomie!12 października 2007Zastanawiam się czasem, czy tylko mnie przytrafiają się takie niesamowite sytuacje. Może to dlatego, że tak desperacko szukam faceta? Wybrałam się na piwo, a trafiłam do… darkroomu.
Nie daję już rady! Potrzebuję psychologa...12 października 2007Praca, siłownia, studia, dom… Same wyrzeczenia. Nie nadążam za moim życiem. Zero przyjemności. Idę do psychologa…
Fajnie mieć osobistego trenera!12 października 2007Zawsze się czegoś doszukają. Okazało się, że mam guzka na tarczycy. Rano byłam na USG. Lekarz był bardzo miły. Zniósł ze spokojem mój wybuch histerii. Ciekawe, jak w czasach epidemii raka nie wpaść w panikę na hasło GUZ?