Kieszonkowy słowniczek polityczny22 stycznia 2009Co to takiego "sapka" i kim jest według Platformy Obywatelskiej homo sapiens - wyjaśnia w swoim słowniczku politycznym Jan Wróbel.
Lato Lex21 stycznia 2009Z ostatniej chwili: Platforma Obywatelska szykuje spec-nadzw-hyc-ustawę, aby pozbyć się lata! O, dranie, mało Wam, że zimno w tym roku, jak nie wiem, że mgła, ciemnia i wiejnia - to jeszcze lato zabieracie! - pisze wielce oburzony JAN WRÓBEL
Barack Ziobro w Płocku20 stycznia 2009W Płocku pojawił się Zbigniew Ziobro. Wiecie, że byłego ministra sprawiedliwości witały w Płocku tłumy. To był moment, na który czekało tak wielu! Niestety, moment zmarnowany - pisze Jan Wróbel.
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy Palikotowi16 stycznia 2009Sobota - niedziela: działacze Platformy Obywatelskiej są jednomyślni - Palikot bardzo brzydko mówił o prostytutkach i homoseksualistach (aaa!, porównał ich do Kaczyńskiego!). I karzą surowo - na widok Palikota bardzo groźnie marszczą brwi - pisze w DZIENNIKU Jan Wróbel.
Przyjazny, lecz kosztowny15 stycznia 2009Poseł Janusz Ha Ha Palikot jest, drodzy Państwo, krytykowany w Platformie. Za co? Za to, że uczynił Gęsicką bardzo popularną ofiarą prześladowań Platformy Nieuprzejmych. Palikoledzy myślą, że zmiana wizerunku pani minister i wyciągnięcie jej z zapomnienia były omyłką mistrza. Mam dla nich złą wiadomość... To była działalność gospodarcza - pisze w DZIENNIKU Jan Wróbel.
Pan P. wygrywa aukcję stulecia14 stycznia 2009Uwaga, uwaga, następne dzieło w dzisiejszej ofercie to Stronnictwo Demokratyczne. Prawdziwy rarytas dla kolekcjonerów antyków. Stronnictwo dysponuje malowniczymi budynkami w centrum Warszawy i Krakowa, dobrym bufetem i niezłym programem rozwoju Polski z 1978 roku - pisze w DZIENNIKU Jan Wróbel.
Dzwoni Napieralski do Stiglitza12 stycznia 2009Sojusz Lewicy Demokratycznej zadzwoni do Josepha Stiglitza, zapowiedział lider Sojuszu. A mianowicie dlatego, aby skonsultować plan antykryzysowy - pisze w DZIENNIKU Jan Wróbel.
Dziadek Gaz Mróz09 stycznia 2009Sobota - niedziela: Zmasowane ataki zimy - dzisiaj wiemy, że stała za nimi Rosja. Śnieg w Brukseli i temperatury takie jak na przykład minus siedem (!) unaoczniają włodarzom Unii Europejskiej prawdziwą potęgę imperium rosyjskiego... A naukowcy ogłosili, że mamuty wyginęły wskutek deszczu diamentów! Co za bzdury. Wyginęły z zimna - pisze w DZIENNIKU Jan Wróbel.
"Za męstwo lub odwagę w bezpośrednim działaniu"05 stycznia 2009Znacie już, nie? "Za męstwo lub odwagę w bezpośrednim działaniu związanym z obronnością kraju..." - dostają medale tacy dzielni ludzie, jak Roman Giertych, jak Przemysław Gosiewski. Tzw. opinia publiczna kipi z oburzenia - pisze w DZIENNIKU Jan Wróbel.
Skończył się rok psa02 stycznia 2009Sobota - niedziela: Już od kilku lat mamy pewien standard poświątecznych wiadomości: nic, banał, dęte, wielka masakra, nic, poradnik dla skacowanych. W tym roku wielka masakra w Strefie Gazy - pisze w DZIENNIKU JAn Wróbel.
Cyganka prawdę ci powie01 stycznia 2009No dobra, czas się przyznać. To ja byłem wróżbitką, której wysłuchał z "pewnym zainteresowaniem" pan premier... I która zapowiedziała, że kryzysu nie będzie - ujawnia w DZIENNIKU Jan Wróbel.
365 dni Roku 200930 grudnia 2008Aha! Stało się! Życzenia wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2009 spełniły się. Rok 2009 zapisze się w dziejach Polski jako rok niezwykły... - pisze w DZIENNIKU Jan Wróbel.
Alarm! Alarm!30 grudnia 2008W słowach przyszłego szefa NATO Radosława Sikorskiego o "dorzynaniu watah" i "moralnych karłach" kryje się coś więcej niż emocje? Wykradłem z pewnej konferencji z udziałem ministra serwetkę, na której ktoś nabazgrał...
Opowieść wigilijna dla SLD23 grudnia 2008W Wigilijną noc do Starego Mędrca Lewicy Leszka Millera przybyły grzechy SLD. "Mędrcze, pomóż" - załkały. "Odetnij nas od tego eseldowa, bo partia ginie" - pisze w DZIENNIKU Jan Wróbel.
Przyjaciele piramidek20 grudnia 2008Sobota - niedziela: 50 miliardów dolarów. To nie saldo polskiego zadłużenia, lecz sumka, jaką zdefraudował twórca największej piramidy finansowej wszechczasów Bernard Madoff. Ameryka, kraj wielkich możliwości - pisze w DZIENNIKU Jan Wróbel.