• Limassol na Cyprze
    Losy Nikozji mogą się potoczyć różnymi drogami. Ona sama chce bankructwa.
  • Limassol, zdjęcie ilustracyjne
    Potwierdziły się pogłoski. Władze Cypru potrzebują miliardów euro, by uratować system bankowy. Po pieniądze rząd w Nikozji wyciągnął ręce nie tylko do Brukseli, ale i do Moskwy.
  • Moskwa
    Cypr za wszelką cenę stara się uniknąć pomocy finansowej Unii Europejskiej. Zdaniem władz skorzystanie z bailoutu przekreśli wiarygodność, która jest kluczowa w sektorach usług finansowych, turystyce i nieruchomościach, czyli sektorach wytwarzających 80 proc. PKB wyspy. Zamiast Brukseli Cypryjczyków uratuje Moskwa.
  • Greckie domino pogrąża kolejne kraje
    Grecka zaraza niszczy Europę. Pada kolejne państwo, które nie radzi sobie z finansami. Oliwy do ognia dodały decyzje agencji ratingowych, które natychmiast obniżyły wiarygodność kredytową państwa. Bankructwo wydaje się więc kwestią czasu, a władze szykują się by prosić o pomoc Brukselę.