Sędzia podejrzany o korupcję nie przyznał się do winy
13 października 2007Marek R. twierdzi, że jest czysty jak łza. Arbiter zaprzeczył, że ma cokolwiek wspólnego z aferą korupcyjną w polskim futbolu. Po przesłuchaniu za kaucją w wysokości 20 tys. zł został zwolniony do domu. Jednak na tym sprawa się nie kończy. Wrocławska Prokuratura Apelacyjna postawiła sędziemu cztery zarzuty o charakterze korupcyjnym.
