Piekło w głowie fotreportera. Recenzja książki "13 wojen i jedna"
17 kwietnia 2013
"Historia mojego życia, to historia ciągłego bujania się" - pisze
Krzysztof Miller, najlepszy polski fotograf wojenny, który przez ponad
dwadzieścia lat jeździł wszędzie tam, gdzie lała się krew. W książce
"13 wojen i jedna", która jest osobistą relacją z jego zawodowych
wypraw do Afganistanu, Czeczenii, Gruzji czy Kongo, Miller wyznaje, że
bujał się we wszystkich kierunkach świata, wszystkich dostępnych
poziomach jaźni i pod wpływem różnych stabilizatorów - alkoholu, THC czy
antydepresantów. Przez 350 stron jego reportażu bujałam się razem z
nim.