Polak tonął, a koledzy nie umieli wezwać pomocy
13 października 2007Tragiczne mogą być skutki nieznajomości języka. Na wodach norweskiego jeziora wypadł z łodzi polski wędkarz. Ale jego koledzy nie mogli wytłumaczyć policji, co się stało. Mówili tylko po polsku. Akcja ratownicza zaczęła się więc dopiero dwie godziny po wypadku. Wędkarza nie odnaleziono.