"Nie chciałbym 25-letniego premiera"
5 listopada 2007, 23:23
Kiedy w 1996 r. po zdaniu matury w częstochowskim liceum robiliśmy sobie wspólnie zdjęcie - żartując, że jeden z nas będzie premierem, a drugi prezydentem - nie mieliśmy świadomości, że nasze dalsze życie tak bardzo związane będzie ze służbą publiczną. Choć z pozoru nasze drogi zawodowe wyglądały przez te jedenaście lat inaczej, to jednak ciągle aktualny był i pozostaje wspólny mianownik, którym jest właśnie otwartość na sprawy publiczne - piszą w DZIENNIKU Konrad Ciesiołkiewicz i Tomasz Bratek