"Tą wojną rządzą wybory"
28 czerwca 2010, 11:07
Poza zamierzchłym początkiem tej wojny w 2001 r., gdy była reakcją na ataki terrorystyczne na Nowy Jork i Waszyngton, rządzą nią kampanie wyborcze w USA. Pojawia się też cyklicznie w kampaniach niemieckich, francuskich, brytyjskich. Ideał apolityczności bezpieczeństwa narodowego jest więc głoszony, ale niepraktykowany. Jedni oceniają tę praktykę źle. Inni pytają: o co toczyć wyborczą grę, jeśli nie o sprawy najważniejsze?