Ogień szalał, a telefon straży nie odpowiadał
12 października 2007Beczki i kanistry z olejem napędowym wyleciały w nocy w powietrze w podlaskiej wsi Rumejki koło Juchowca. W gospodarstwie wybuchł pożar, który zajął wszystkie budynki. Strażacy przyjechali za późno - właściciele nie mogli się bowiem do nich dodzwonić przez półtorej godziny.