Współpraca miała wiele twarzy
26 marca 2009Agent, szpicel, donosiciel - te określenia w powszechnej opinii zarezerwowano dla konfidentów, którzy podpisali deklarację o tajnej współpracy z SB. Pozostałe formy współpracy uznaje się za niewinne igraszki z tajnymi służbami. Do tych ostatnich zalicza się m.in. KO, czyli kontakt operacyjny. Mówię o tym, aby przybliżyć obraz relacji ks. Henryka Jankowskiego, pseudonim "Libella" lub "Delegat" z SB - pisze Jerzy Jachowicz.