Dziennik Gazeta Prawana logo

Kanclerz Niemiec znowu mocno krytykuje USA. "Nie poleciłbym moim dzieciom..."

58 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Merz
Kanclerz Niemiec deklaruje, że uwielbia USA, ale jego podziw nie rośnie/PAP/EPA
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz stwierdził, że choć "jest wielkim wielbicielem" Stanów Zjednoczonych, to jego podziw w tej chwili "nie rośnie". Dodał, że nie zachęcałby dziś swoich dzieci do wyjazdu do USA, by tam zdobywały wykształcenie i pracowały.

Merz był pytany o swoje spojrzenie na USA podczas spotkania z młodzieżą w ramach Zjazdu Katolików Niemieckich. "Jestem wielkim wielbicielem Ameryki. W tej chwili mój podziw nie rośnie. (...) Nie poleciłbym dziś moim dzieciom wyjazdu do Stanów Zjednoczonych, aby tam zdobywały wykształcenie i pracowały" - odpowiedział kanclerz, cytowany przez agencję dpa.

Kanclerze Niemiec wygwizdany

Dyskusję z udziałem szefa niemieckiego rządu zakłócili na krótko aktywiści klimatyczni okrzykami i gwizdami. Ochroniarze wyprowadzili z sali jedną z protestujących kobiet, druga opuściła ją dobrowolnie. Wydarzenie mogło być następnie kontynuowane. Według policji przed centrum kongresowym demonstrowało około 400 osób przeciwko polityce klimatycznej rządu Niemiec. Był to już drugi raz w tym tygodniu, gdy wystąpienie Merza przerywano gwizdami i buczeniem. We wtorek spotkało go to podczas kongresu niemieckich związkowców w Berlinie, gdzie nawoływał do głębokich reform. Powiedział m.in., że kraj musi "wziąć się w garść", bo w przeciwnym razie grozi mu pozostanie w tyle za szybko zmieniającym się światem.

Merz ma problemy

Kanclerz przyznał w Wuerzburgu, że ma problemy z komunikacją. Oznajmił, że z coraz większą intensywnością zastanawia się, dlaczego nie udaje mu się w wystarczającym stopniu dotrzeć do ludzi i przekonać ich, że obrany przez niego kurs jest właściwy. "Wiem, że muszę coś poprawić w swojej komunikacji, żeby ten przekaz był lepiej rozumiany" - przyznał. Merz zaznaczył, że mimo wielkich wyzwań chce starać się dawać krajowi i społeczeństwu optymizm, że można sobie z nimi poradzić. Jego zdaniem musi on jednak jeszcze więcej wyjaśniać.

Spadają notowania kanclerza Niemiec

6 maja minął rok od zaprzysiężenia Merza na kanclerza. Szef rządu mierzy się z niskimi notowaniami; w sondażach pozytywnie jego pracę ocenia zaledwie kilkanaście procent Niemców. Tygodnik "Der Spiegel", podsumowując 12 miesięcy Merza u władzy, pisał o panującym w kraju "ponurym nastroju" spowodowanym m.in. kryzysem w gospodarce, sporami w koalicji CDU/CSU-SPD oraz napięciami w relacjach transatlantyckich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj