UEFA nie chce, aby rosyjskie flagi szczególnie były widoczne w trakcie występu reprezentacji Ukrainy. Wobec tego skierowała do niemieckich organizatorów apel, aby służby ochroniarskie i stewardzi w bardziej rygorystyczny sposób i z większą uwagą podchodzili do tej kwestii. A jeśli już się takie przypadki zdarzą, mają próbować przechwycić i usunąć je z trybun.

Reklama

Rosyjskie flagi na meczu Anglia - Serbia

Rosyjskie drużyny narodowe i klubowe zostały wykluczone z rozgrywek międzynarodowych pod egidą UEFA w ciągu kilku dni od rozpoczęcia pełnoskalowej agresji wojsk tego kraju na Ukrainę w lutym 2022 roku. Mimo to obywatele Rosji mogli ubiegać się o kupno biletów na Euro 2024.

Podczas pierwszych spotkań fazy grupowej na trybunach były widoczne rosyjskie flagi, m.in. w piątkowym meczu otwarcia między Niemcami a Szkocją właśnie w Monachium czy w niedzielnej potyczce w Gelsenkirchen między Anglią a Serbią, która jest jednym z największych sojuszników Rosji w Europie. M.in. rosyjskie flagi były widoczne na zdjęciach fetującego zdobycie gola Jude'a Bellinghama na tle serbskich fanów.

UEFA będzie nakładać kary

Niemieccy organizatorzy wskazywali wcześniej, że na trybunach 10 stadionów oraz w oficjalnych Strefach Kibiców w 10 miastach-gospodarzach mogą pojawiać się emblematy czy barwy tylko drużyn uczestniczących w turnieju. Traktowano to również jako środek zapobiegawczy mający na celu uniknięcie możliwych prowokacji, a ta wytyczna dotyczyła również flag izraelskich i palestyńskich.

UEFA zagroziła, że jeśli kibice danej drużyny nie będą stosować się do regulaminów i próśb spikerów będzie nakładać kary na krajowe federacje.