Adwokat siedział 9 miesięcy w areszcie. Niesłusznie. Oto historia Romana Mirka
20 września 2016
Jeden asesor, dziś sędzia, przedłużył mi areszt, uzasadniając to m.in.
zawartością akt niejawnych. Gdy zapoznałem się z tymi dokumentami tuż
przed zakończeniem śledztwa, okazało się, że tam w ogóle nie pada moje
nazwisko. Ten facet ich po prostu nie przeczytał! – mówi Roman Mirek, adwokat, który 9 miesięcy i 14 dni przesiedział w areszcie. Jak się okazało, niesłusznie.