• Chris Hemsworth w filmie "Thor: Mroczny świat"
    "Thor: Mroczny świat" to widowisko chwilami oszałamiające, ale teraz nie da się inaczej: komiksowe blockbustery muszą być szybsze, głośniejsze, bardziej efektowne. Już pierwszym scenom filmu Alana Taylora bliżej do spektakularnego widowiska batalistycznego skrojonego według wzorca ustanowionego przez "Władcę Pierścieni" Petera Jacksona niż do poprzednich blockbusterów, które zeszły z taśmy produkcyjnej fabryki Marvela. Ba, nawet zdolny poruszać się między wymiarami statek kosmiczny mrocznych elfów przypomina zmechanizowane oko Saurona, łypiące łakomie na londyńską dzielnicę Greenwich, którą lada chwila ma pochłonąć.
  • "Thor: Mroczny świat" – nowa wieża ze starych cegieł
    "Thor: Mroczny świat" to widowisko chwilami oszałamiające, ale teraz nie da się inaczej: komiksowe blockbustery muszą być szybsze, głośniejsze, bardziej efektowne.