• Marcin Możdżonek
    Tłum kibiców owacyjnie powitał na warszawskim Okęciu polskich siatkarzy, którzy w poniedziałek przed godziną 16 wrócili do kraju z Sofii, gdzie w niedzielę po raz pierwszy w historii wygrali Ligę Światową.
  • Zbigniew Bartman (leży na parkiecie)
    O wielkim pechu może mówić Zbigniew Bartman. W meczu z Bułgarią był jednym z najlepszych siatkarzy w naszej drużynie. Niestety pod koniec spotkania doznał kontuzji i wszystko wskazuje na to, że dla atakującego reprezentacji Polski, finałowy turniej Ligi Światowej dobiegł końca.