Niewiarygodnie miły bank
30 grudnia 2010
Bank przysłał do mnie list. Bardzo miły, by nie powiedzieć: ciepły. A rzecz dotyczyła awarii w systemie rozliczania kart kredytowych, oczywiście niezależnej od mojego banku. Efektem awarii było błędne zaksięgowanie transakcji na karcie z dnia X także w dniu Y, który nastąpił półtora miesiąca później. Oczywiście „bank niezwłocznie wycofał wszystkie błędnie zaksięgowane transakcje”. I jeszcze przeprosiny „za zaistniałą sytuację”. Naprawdę miło - pisze Marcin Piasecki.