• Anna Jantar (1950 –1980)
    Zginęli w wypadkach, strzelaninach i katastrofach, popełniali samobójstwa. Za każdym razem jednak ich śmierć była dla świata szokiem. Wielu fanom wciąż trudno się z odejściem idoli pogodzić, więc szukają wytłumaczeń i tak rodzą się kolejne teorie spiskowe. Czy to możliwe, że wielkie gwiazdy sceny muzycznej (jak podobno kiedyś Witkacy) sfingowały swoją śmierć? Oto najciekawsze i najbardziej absurdalne teorie na ten temat...
  • Elvis Presley (1935 – 1977)
    C.I.A. dostawało tak wiele pytań czy prawdą jest, że legendarny raper Tupac Shakur wciąż żyje i urywa się przed wrogami, iż wystosowało oficjalny komunikat w tej sprawie. A co z Elvisem, Jacko i Kurtem? Plotki o tym, że nie odeszli z tego świata pojawiają się z niesłychaną wręcz regularnością. Czy to możliwe, że wielkie gwiazdy sceny muzycznej – z różnych powodów – sfingowały swoją śmierć? Jak (podobno) kiedyś Witkacy? Bardzo byśmy chcieli w to wierzyć…
  • 1. Michael Jackson zarobił w tym roku 170 mln dolarów
    W przypadku sławnych ludzi śmierć nie oznacza końca kariery... Choć Michael Jackson nie żyje już od dwóch lat, Król Popu wciąż zarabia miliony. Z majątkiem wycenianym na 170 mln dolarów trafił na na pierwsze miejsce rankingu najlepiej zarabiających, nieżyjących gwiazd, który corocznie przygotowuje magazyn "Forbes". Aby znaleźć się w tym zestawieniu zmarły celebryta musiał zarobić między październikiem 2010 a październikiem 2011 przynajmniej 6 mln dolarów. Oto ranking gwiazd, które zarabiają nawet po śmierci...