• Warszawa. Ulica Wierzbowa widziana od strony placu Teatralnego. Widoczne restauracje: Adria, Ziemiańska
    "II Rzeczpospolitą, Sanację, porównuję czasem do obecnej „dobrej zmiany” i nazywam „pierwszą zmianą”. Niczego bowiem nie naprawiła, a bardzo wiele obiecywała. Hasła krzyczały, że będziemy bogaci, Polska będzie miała kolonie, powstaną okręgi przemysłowe. A prawda była taka, że przemysł nie nadążał za propagandą" - mówi w rozmowie z dziennik.pl Grzegorz Kalinowski, dziennikarz, historyk, autor książki "Śledztwo ostatniej szansy".