• Marcin Dorociński jako pułkownik Ryszard Kukliński
    "Jack Strong" nie jest filmem ani biograficznym, ani historycznym, ani tym bardziej politycznym. Władysław Pasikowski stworzył klasyczne kino gatunkowe, które rozpoczyna mocna, brutalna scena spalenia żywcem jednego z rosyjskich współpracowników Amerykanów, a wieńczy trzymająca za gardło ucieczka Kuklińskiego z Polski. Niby finał tej historii wszyscy znamy, a i tak obgryzamy paznokcie, drżąc o losy bohatera – pisze w recenzji dla "Dziennika" Artur Zaborski (Stopklatka.pl).
  • Maja Ostaszewska i Marcin Dorociński ("Bezbłędnie wczuł się w swoją postać i jednocześnie w klimat filmu")
    Filmem "Jack Strong" Władysław Pasikowski potwierdza, że w dyscyplinie polskiego kina gatunkowego nosi wśród filmowców żółtą koszulkę. Chociaż wciąż ma za mało rywali, aby mówić o uczciwej konkurencji.