• George Lucas i droid C-3PO w czasie kręcenia "Gwiezdnych Wojen" na Tatooine, czyli w Tunezji
    Gorącego popołudnia latem 1962 roku rozczochrany osiemnastolatek pędził swoim małym włoskim autem marki bianchina po kalifornijskiej zakurzonej drodze. Kiedy skręcał w lewo, w drogę prowadzącą na rodzinną farmę, w kłębach pyłu nie dostrzegł wyprzedzającego go potężnego chevroleta. Siła uderzenia była tak wielka, że zerwała pas bezpieczeństwa i wyrzuciła nastolatka z auta. Bianchina owinęła się wokół przydrożnego drzewa. Chłopak z krwotokiem płuc trafił do szpitala. Gdyby pas wytrzymał i zatrzymał go w samochodzie, on nie przeżyłby zderzenia, a świat nigdy nie poznałby "Gwiezdnych Wojen".
  • Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy
    Dawno, dawno temu, na przełomie lat 70. i 80., pojawiła się grupa ludzi, którzy na wyznanie "Kocham cię" zaczęli odpowiadać "Wiem". I to dzięki nim w kinach pojawia się kolejna część gwiezdnej sagi.