"Biesy na wojnie z Zachodem". Zamachy w Europie nie mają nic wspólnego z religią
06 sierpnia 2016
Piotr Wierchowieński uwielbiał niedopowiedzenia. Za ich pomocą tworzył
przekonanie, że ma dostęp do tajemniczego Komitetu Centralnego, który
planuje rewolucję, obalenie rządu i ustanowienie nowego, sprawiedliwego
ładu. Jako główny spiskowiec doskonale manipulował ludźmi. Cynicznie
wykorzystywał słabości zblazowanej socjety. Budował organizację, którą
dziś uznalibyśmy za terrorystyczną.