• Rzucił dobrze płatną pracę w Holandii, by wrócić do kraju. Szybko znalazł branżę, w której ciągle brakuje ludzi i z dobrą pensją. Postanowił pracować na żurawiu. Miał już nawet dogadaną posadę. Jedyne czego potrzebował to kurs z pośredniaka. Urząd jednak odmówił mu pomocy.
  • Bezrobotny
    Trzy historie, trzech zupełnie różnych bohaterów i jeden smutny wniosek. Dziennik.pl całej trójce towarzyszył przez dwa miesiące w ich żmudnych poszukiwaniach pracy. Pierwszej osobie udało się zapisać na szkolenie, druga sama założyła własną działalność, a trzecia wciąż szuka zatrudnienia i nie ma złudzeń, że pomoże jej w tym urząd pracy.