• Przemysław Miarczyński na olimpijskim akwenie w Weymouth
    "Wiele osób uważało, że nie nadaje się do windsurfingu. Przemysław Miarczyński był bowiem dość gruby, do tego mało sprawny fizycznie i dlatego od razu dostał ksywkę +Ponton+" - tak pierwszy trener brązowego medalisty z Londynu wspomina jego sportowe początki. Podkreśla, że szybko okazało się, iż Miarczyński to wielki talent.
  • Przemysław Miarczyński
    Przemysław Miarczyński zje świąteczne śniadanie w gronie najbliższych. Po nim wyruszy na południe Francji, gdzie będzie trenował przez trzy tygodnie. Jak podkreślił mistrz Europy w żeglarskiej klasie RS:X, przygotowania do igrzysk są najważniejsze.