• Xiaomi
    Do tej pory Xiaomi łokciami rozpychało się na rynku smartfonów głównie w Azji: rodzimych Chinach i sąsiednich Indiach. Teraz przyszedł czas na Europę. Firma zapowiada ekspansję na naszym kontynencie, a wczoraj zaprezentowała broń, która ma jej w tym pomóc. Ta broń nazywa się Mi Mix 2. I może mieć duży zasięg rażenia.
  • Volkswagen arteon
    Bardzo rzadko zdarza się, bym wyczekiwał premiery jakiegoś samochodu. W całym moim motoryzacyjnym życiu miało to miejsce raptem kilka razy. I już nawet nie pamiętam przy okazji jakich modeli, co może sugerować, że byłem nimi rozczarowany.
  • Łukasz Bąk
    Przyznaję się bez bicia. Do ubiegłego tygodnia wyrażenie „urlop na kempingu” stawiałem w jednym rzędzie z „rak trzustki” oraz „porzucona w lesie mina z czasów drugiej wojny światowej urwała mi obie nogi”.
  • Range Rover Sport V8 Supercharged
    SUV-y to najbardziej niedorzeczne samochody, jakie kiedykolwiek wymyślono. Nie potrafię zrozumieć, po co ktoś kupuje auto, które ma gabaryty sporej willi, ale wnętrze przeciętnego kombi lub wręcz auta kompaktowego. Komu przydaje się podwyższony prześwit w mieście? Albo napęd na cztery koła, skoro jedynym trudnym terenem, jaki pokonuje, jest krawężnik przed domem? To tak, jakby do koszenia trawy w ogródku kupić kombajn. To po prostu bez sensu.
  • Porsche 718 Cayman
    Być może najnowsze modele Porsche nie mają duszy tych starszych, ale jeżeli chodzi o godzenie komfortu aut w codziennym użytkowaniu z emocjami, jakie są w stanie zagwarantować w warunkach torowych, jest fenomenem.
  • Skoda kodiaq
    Za niecałą godzinę muszę oddać ten materiał redaktorom Magazynu, a nadal nie mam bladego pojęcia, od czego go zacząć, nie wspominając o środku i puencie. I nie chodzi wcale o to, że za późno wziąłem się do roboty. Przeciwnie – pracuję nad tym felietonem już od poniedziałku i szalenie się przy tym męczę.
  • Łukasz Bąk
    Po powrocie z weekendu majowego, który spędziliśmy na słonecznym Korfu, zaczęliśmy wspólnie z żoną poważnie rozważać sprzedanie domu, rezygnację z dotychczasowych zajęć, porzucenie przyjaciół, znajomych i rodziny oraz kupienie jakiejś niewielkiej chatki gdzieś na południu Europy. I zajęcie się uprawą winorośli ewentualnie prowadzeniem punktu skupu oliwek.
  • Samochody
    Ponieważ testuję kilkadziesiąt samochodów rocznie, wielu znajomych i przygodnie spotkanych ludzi uważa mnie za eksperta. Często proszą, żebym polecił im jakiś model. Albo pytają, który sam bym sobie kupił. Gdy szczerze odpowiadam, że forda S-maxa, przestają traktować mnie poważnie.
  • Ford fiesta ST
    Jak doskonale wiecie, zawsze staram się być szczery w opisywaniu samochodów. Możecie być pewni, że nigdy nie zdarzyło mi się uznać za dobry modelu, który mi się nie spodobał (nawet wtedy, gdy producent pozwolił mi pojeździć nim po Sardynii). I odwrotnie – nigdy nie napisałem źle o aucie, które wydało mi się dobre (bo np. zaserwowany podczas prezentacji stek był niedosmażony). Niemniej ostatnio moja dziennikarska moralność została wystawione na ciężką próbę. W ubiegły poniedziałek otrzymałem e-maila od Porsche z propozycją pojeżdżenia najnowszymi modelami firmy po torze w Stambule. I nie chodziło w tym wypadku o zrobienie jednego okrążenia w fotelu pasażera. Z e-maila wynikało, że podczas trzydniowej imprezy będę mógł prowadzić, co chcę, jak chcę.
  • Polski samochód elektryczny 500e
    Pomysł budowy auta zasilanego prądem nie jest zły. Ale jest skrajnie źle przygotowany: tak pod względem merytorycznym, czasowym, jak i finansowym. Idźmy jednak po kolei...