• Protesty przed Sądem Najwyższym
    Wasz dyktator jest taki sam, czyż nie? Wszechmogący. Myśli sto lat do przodu, nigdy nie przegrywa, a jeśli już, to dlatego że sobie tak założył, ot, zrobić przystanek w drodze do wiktorii. Zarzucacie pisowcom polityczny obłęd i paranoję, a sami myślicie tak samo: wariant kremlowski.
  • W małych ośrodkach praca w samorządzie to pomysł na całe życie
    Werble zagrały, zaśpiewano pieśń radości, wójtowie i burmistrzowie odetchnęli z ulgą. Jarosław Kaczyński padł. Pod naciskiem samorządowców, także z własnej partii, wycofał się z wprowadzenia wstecznej kadencyjności w samorządach. Demokracja górą. Czyżby?
  • Uchodźcy z Syrii
    To byłby ten lepszy scenariusz: PiS rozpętało kampanię przeciw uchodźcom, by zmobilizować elektorat i nabić sobie punktów w sondażach. Ale jest i gorszy: w tej rozgrywce chodzi o utożsamienie problemu uchodźców z problemem Unii i przekonanie Polaków, że tam jest źródło zła. Gdy skończy się finansowanie, a unijny rdzeń zacznie się integrować, będzie można opuścić to zblazowane, nieporadne towarzystwo. Z wielkim poparciem społecznym.
  • Politycy PiS
    Artyści się na rządzących wypięli, prezydent Opola także, Telewizja Polska dostała po łapach, a tu wciąż wołania, że demokracja zagrożona. Przecież jest zupełnie odwrotnie.
  • Uchodźcy
    Dziś antysemityzm jest niepoprawny, zakazany przez prawo, niezręcznie tłumaczyć nim niepowodzenia, zwłaszcza w towarzystwie. Co innego imigranckie fobie. Te są trendy, rozgościły się na salonach, można się nimi chwalić i z nimi obnosić. Skarżyć się, że Żyd chce nam zniszczyć kraj? To niesmaczne. Straszyć uchodźcą, co pod płaszczykiem wojny w Syrii niesie Koran, którym będzie nas walił po łbie? Oto opowieść na czasie
  • Traktor na polu. Polska wieś
    Tu zapyziała, konserwatywna prowincja, tam nowoczesne, liberalne wielkie miasta. Pierwsi – zakompleksieni, nieufni i niesamodzielni, drudzy – pewni siebie, prężni i otwarci. Ten podział nie ma już większego sensu. Internet i indywidualizm przeorały cały nasz kraj.
  • Gabinet Beaty Szydło
    Jeśli tylko rozmówcy ministrów zostaną przez nich zdiagnozowani jako przeciwnicy polityczni, momentalnie zostaną wypchnięci ze sfery faktów. Ani danych, ani faktów nie będzie, bo nie mają tu znaczenia. Lewackie oszołomstwo, sponsorowani przez zagranicę ekolodzy, antypolski element, sługusy Putina, czynnik antypatriotyczny, zdrajcy narodu - lista inwektyw jest nieograniczona. Pojawią się nie dlatego, że ministrowie faktów nie znają. To przemyślana metoda.
  • Strona internetowa
    Źródłem populizmu, który przetacza się przez Polskę i kraje Zachodu, jest wytworzone przez internet i media społecznościowe przekonanie, że wszyscy jesteśmy równi intelektualnie. A nie jesteśmy.
  • Jarosław Kaczyński i Grzegorz Schetyna w Sejmie
    Co po PiS? – pyta co tydzień tygodnik „Polityka”, zastanawiają się publicyści „Gazety Wyborczej”, dyskutuje opozycja. Jaka ma być ta odzyskana Polska, jak ją uzdrowić, kogo pokarać, jak najszybciej i najskuteczniej przywrócić stan poprzedni? Podobno to jedno z ważniejszych pytań naszej polityki. Podobno.
  • Jarosław Kaczyński
    Nie macie wrażenia, że to kuriozalne? Z jednej strony nierozgarnięta opozycja, z drugiej – Jarosław Kaczyński, kompletnie głuchy na głos społeczeństwa, żyjący w ideologicznej bańce, do której wepchnął go własny elektorat. Zalicza wpadkę za wpadką, bo kompletnie nie wyczuwa nastrojów społecznych. On sobie, suweren sobie.