• Strona internetowa
    Źródłem populizmu, który przetacza się przez Polskę i kraje Zachodu, jest wytworzone przez internet i media społecznościowe przekonanie, że wszyscy jesteśmy równi intelektualnie. A nie jesteśmy.
  • Jarosław Kaczyński i Grzegorz Schetyna w Sejmie
    Co po PiS? – pyta co tydzień tygodnik „Polityka”, zastanawiają się publicyści „Gazety Wyborczej”, dyskutuje opozycja. Jaka ma być ta odzyskana Polska, jak ją uzdrowić, kogo pokarać, jak najszybciej i najskuteczniej przywrócić stan poprzedni? Podobno to jedno z ważniejszych pytań naszej polityki. Podobno.
  • Jarosław Kaczyński
    Nie macie wrażenia, że to kuriozalne? Z jednej strony nierozgarnięta opozycja, z drugiej – Jarosław Kaczyński, kompletnie głuchy na głos społeczeństwa, żyjący w ideologicznej bańce, do której wepchnął go własny elektorat. Zalicza wpadkę za wpadką, bo kompletnie nie wyczuwa nastrojów społecznych. On sobie, suweren sobie.
  • Głosowanie w wyborach
    Mało która rzecz tak się nam w Polsce po 1989 r. udała jak samorządy. Przekazanie szpitali, oświaty, dróg, planowania przestrzennego w zarząd gmin zmieniło perspektywę mieszkańców, bo dzięki niej mogą wywierać bezpośrednie naciski na władzę. Nic tak nie pomaga demokracji jak możliwość obsobaczenia radnego czy urzędnika na ulicy i przemówienia mu do rozumu. Nawet wybory na poziomie lokalnym inny mają koloryt, bo wybiera się osoby, nie partie.
  • Ryszard Petru i Grzegorz Schetyna
    Wieszanie psów na opozycji nie wymaga wysiłku. Nieudolna, pogubiona i bez politycznego pomysłu. Ale nawet gdyby była najbardziej poukładana, jednego nie przeskoczy. Jarosław Kaczyński zagospodarował wyborców, którym nie podobała się III RP. Ta idea spaja jego elektorat na najbardziej elementarnym poziomie. A co spaja drugi obóz? Jaka jest wspólna idea wyborców, którym nie podoba się dobra zmiana?
  • Beata Szydło i Jarosław Kaczyński
    Jarosław Kaczyński w jednym wyprzedził swoich przeciwników: pierwszy zrozumiał, że polskiej polityce nie potrzeba debaty, ścierania się poglądów, dyskusji i sporów o pryncypia, lecz tabloidyzacji. Dopiero gdy uznasz obywateli za kompletnych głupców, gdy zobaczysz w nich zdegenerowane moralnie miernoty, a nie istoty myślące, przestaniesz się odwoływać do rozumu.
  • Andrzej Andrysiak
    Mało to poprawne politycznie, ale w zasadzie po to są elity, by społeczeństwo było lepsze. Możemy wynosić na piedestał „mądrość ludu”, możemy ludowi stawiać pomniki, kadzić mu i dopieszczać, ale cywilizację nie jemu zawdzięczamy, a elicie właśnie
  • Maya Paczesny
    Maya Paczesny: Rozumiem, że nasza historia nie pasowała do tezy Ewy Wanat i „Tygodnika Powszechnego”, że Niemcy to otwarte społeczeństwo, przyjmujące z otwartymi rękami innych, nie tylko uchodźców.
  • Słowo „monetyzacja” najprościej przetłumaczyć jako „spieniężenie”. To słowo klucz menedżerów i kadry zarządzającej, używają go oni często i z upodobaniem. Monetyzuje się usługi, produkty, aktywa trwałe i nietrwałe. Można też idee. Rząd właśnie spieniężył artykuł 4a paragraf 1 podpunkt 2 ustawy antyaborcyjnej.
  • Polacy
    Różnie można oceniać rok dobrej zmiany, można na PiS pluć, można wychwalać pod niebiosa, ale jedno trzeba Jarosławowi Kaczyńskiemu przyznać: udało mu się przekonać Polaków, że są konserwatywnym społeczeństwem. Wbrew faktom, ale za to z korzyścią dla jego formacji. Bo konserwatywna kontrrewolucja jest silna jedynie słowem, nie postawami.