Chcąc uświadomić sobie, na czym on polega, wystarczy poprosić w sklepie o paragon z wydrukowanym NIP nabywcy. Na dokumencie jest wiele numerów, z tego część jest opisanych (np. NIP sprzedawcy, NIP nabywcy, numer sklepu, transakcji, kasy, kasjera), a część nie. Konia z rzędem temu, kto od ręki prawidłowo wskaże numer faktury. W praktyce, jeśli nie zapytamy o to sprzedawcy, będziemy mieć problem ze zlokalizowaniem właściwego ciągu cyfr.

Reklama

Z problemem tym od 1 stycznia br. borykają się księgowe. Na internetowych forach zakładają nawet specjalne wątki poświęcone tylko temu zagadnieniu. Pojawia się wiele koncepcji, internauci nie są ze sobą zgodni, a dyskusja trwa w najlepsze.

Obowiązkowy dla odliczenia

Dlaczego tak ważne jest, żeby nabywca prawidłowo zidentyfikował numer faktury – również na paragonie z NIP do kwoty 450 zł? Bo bez tego numeru nie odliczy VAT.

Przypomnijmy, że od 1 stycznia br. przedsiębiorcy mogą wymienić paragony na faktury dające prawo do odliczenia VAT, tylko jeżeli na paragonie jest podany NIP kupującego. Nie ma obowiązku wymiany na fakturę, jeżeli taki paragon jest wystawiony na kwotę do 450 zł.

Faktura, również ta uproszczona, musi mieć numer. Nie wystarczy numer paragonu fiskalnego

Sam w sobie jest on fakturą uproszczoną – zapewnia Ministerstwo Finansów.

Do odliczenia VAT to jednak nie wystarczy. Taki paragon z NIP nabywcy, wystawiony na kwotę do 450 zł, musi jeszcze spełniać określone w przepisach warunki. Jednym z nich jest to, aby na dokumencie był podany "kolejny numer nadany w ramach jednej lub więcej serii, który w sposób jednoznaczny identyfikuje fakturę". Taki warunek wynika z art. 106e ust. 1 pkt 2 ustawy o VAT.

Słowem, faktura, również ta uproszczona, musi mieć numer. Nie wystarczy numer paragonu fiskalnego. Na ten wymóg zwracaliśmy już uwagę w artykule „Nowy problem z paragonami. Tym razem do 450 zł” (DGP nr 22/2020).

Trwa wymiana doświadczeń

I tu zaczyna się problem, bo na wielu paragonach z NIP kupującego trudno odnaleźć cyfry, które mogłyby być uznane za numer faktury.

Na internetowych forach księgowi zamieszczają skany takich paragonów i wymieniają się uwagami oraz wskazówkami, który numer mógłby zostać uznany za numer faktury. Zdania są podzielone, dyskusja trwa w najlepsze.

Faktura / Dziennik Gazeta Prawna

Część internautów przekonuje, że numerem faktury jest numer paragonu, inni twierdzą, że jest nim numer wydruku. Jeszcze inni dzwonią do sklepu, czyli do sprzedawcy, a uzyskaną informacją dzielą się z innymi uczestnikami internetowych forów.

Reklama

Zrobiliśmy tak samo. W biurze obsługi klienta jednej z sieci handlowych konsultant wskazał nam, który numer jest numerem faktury (patrz zdjęcie obok).

Nie trzeba przyglądać się wielu paragonom, by stwierdzić, że podatnicy mają prawdziwe problemy ze znalezieniem na paragonie do kwoty 450 zł właściwego numeru faktury – potwierdza doradca podatkowy Radosław Kowalski.

Zadanie ułatwia nieco zamieszczany na paragonach opis, np. "numer wydruku" czy "numer kasjera". Pozwala wyeliminować niektóre z numerów przy poszukiwaniu tego właściwego – dodaje dr Jowita Pustuł, doradca podatkowy, radca prawny z J.Pustuł i Współpracownicy Doradztwo podatkowo-prawne.

Radosław Kowalski zwraca uwagę na to, że ustawa o VAT nie wskazuje, że numerem faktury ma być jeden ciąg numeracji. – Wprost przeciwnie, ustawa mówi o jednej lub więcej serii. Nie wymaga też, aby nie było luk w numeracjach – zwraca uwagę ekspert. Ważne jest – dodaje – aby numer pełnił swoją funkcję i pozwalał na weryfikację przez organ, w tym by możliwe było porównanie sprzedaży z zakupem.

Jak sobie radzić

Jeśli nie byłabym w stanie odczytać z paragonu numeru faktury, to poprosiłabym sprzedawcę o wystawienie zwykłej faktury – radzi Jowita Pustuł.

Zwraca uwagę, że jeżeli kupujący sam nie jest w stanie ustalić tego numeru, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że podobny problem będzie mieć księgowy, który otrzyma dokument do zaksięgowania. Nie można też wykluczyć, że z podobnym kłopotem będą musiały się zmierzyć również osoby kontrolujące prawidłowość rozliczeń podatnika.©℗

MF w sprawie wymiany paragonów do 450 zł na faktury

Wśród księgowych trwa też ożywiona dyskusja, czy można wymienić paragon z NIP do kwoty 450 zł na zwykłą fakturę. Część sklepów na to nie pozwala.

Wątpliwości dotyczą tego, czy taki paragon z NIP jest fakturą uproszczoną. Pisaliśmy o tym w artykule „Trwa chaos z wymianą paragonów na faktury” (DGP nr 28/2020).

Po naszej publikacji do problemu ustosunkował się rzecznik prasowy MF Paweł Jurek na Twitterze:

Pojawiły się pewne wątpliwości, zatem warto przypomnieć. Paragon z NIP do kwoty 450 zł jest fakturą uproszczoną. W polskim prawie podatkowym jest ona traktowana tak samo jak zwykła faktura – wyjaśnił rzecznik.

W rezultacie MF uznaje, że nie można paragonu z NIP do 450 zł wymienić na zwykłą fakturę, bo sam w sobie jest on już fakturą uproszczoną.

Resort dał temu wyraz w odpowiedzi na pytanie DGP. Napisał w niej, że „brak jest uzasadnienia na dodatkowe potwierdzenie zakupu zwykłą fakturą”.

We wcześniejszej odpowiedzi – również na pytanie DGP – ministerstwo stwierdziło, że "nie ma konieczności" wymiany na fakturę paragonu z NIP nabywcy wystawionego do 450 zł.

Wyraźnie więc zaostrzyło swoją wykładnię w tej kwestii.

Część ekspertów się z nią zgadza. – Wystawienie paragonu z NIP, który może pełnić funkcję faktury (jeśli dotyczy kwoty nieprzekraczającej 450 zł i spełnia inne warunki), nie powinno być pretekstem do odmowy wystawienia zwykłej faktury, gdy zażyczy sobie tego nabywca (a ma takie prawo) – uważa doradca podatkowy Radosław Kowalski.

Podobnie twierdzi Janina Fornalik, doradca podatkowy i partner w MDDP. Jej zdaniem z przepisów wynika, że uznanie paragonu z NIP nabywcy za fakturę jest dobrowolne i leży w gestii kupującego. Może on ująć taki paragon (fakturę uproszczoną) w ewidencji VAT, a może zażądać zwykłej faktury i wówczas musi zwrócić paragon sprzedawcy.

Zasadne byłoby uznanie przez Ministerstwo Finansów, iż nie ma przeszkód, aby nabywca poprosił o wystawienie zwykłej faktury. Uważam, że resort finansów powinien zweryfikować swoje stanowisko, aby nie stwarzać dodatkowych problemów podatnikom – mówi Janina Fornalik.

Eksperci uważają, że Ministerstwo Finansów powinno wydać interpretację ogólną lub objaśnienia podatkowe w sprawie paragonów z NIP i ich wymiany na faktury.

Niektórzy przekonują, że trzeba po prostu doprecyzować przepisy, bo podatników obowiązuje prawo i to z niego muszą jasno wynikać obowiązki podatkowe.