Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekonomiczny Nobel po raz 57. W poniedziałek poznamy zwycięzcę lub zwycięzców

13 października 2025, 06:51
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Muzeum Nagrody Nobla
Ekonomiczny Nobel po raz 57. W poniedziałek poznamy zwycięzcę lub zwycięzców/PAP Archiwum
W poniedziałek przed południem poznamy laureata lub laureatów tegorocznej Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii. Wyróżnienie to zostanie przyznane po raz 57., dotychczas otrzymało je 96 osób. Zwycięzca otrzyma ok. 1 mln euro, złoty medal i kaligrafowany dyplom.

Ogłoszenie nazwiska lub nazwisk noblistów będzie transmitowane o godz. 11.45 na stronie internetowej Fundacji Noblowskiej (www.nobelprize.org).

Nobel z ekonomii właściwie nazywa się Nagrodą Banku Szwecji w dziedzinie nauk ekonomicznych dla uczczenia pamięci Alfreda Nobla. Jako jedyna przyznawana nagroda nie została przewidziana w testamencie Alfreda Nobla, a ufundował ją w 1968 r. Centralny Bank Szwecji z okazji 300-lecia swojego istnienia. Komitet ds. Nagrody wyraził zgodę na tę inicjatywę i od 1969 r. systematycznie przyznawane jest to wyróżnienie.

Ustanowienie Nagrody Nobla z ekonomii jako dziedziny niewymienionej w testamencie fundatora budziło ogromne kontrowersje. Ostatecznie Fundacja Noblowska zdecydowała, że będzie to jedyny wyjątek i nie będzie już nagród Nobla w kolejnych dodatkowych naukach. W Szwecji uważa się, że Fundacja Noblowska popełniła błąd, zgadzając się na wyróżnienie w dodatkowej kategorii. Alfred Nobel, mimo że na swoich wynalazkach dorobił się fortuny, bardziej niż ekonomią interesował się sprawami społecznymi.

Ekonomiczny Nobel po raz 57. W poniedziałek poznamy zwycięzcę lub zwycięzców

Przez długi czas na powstanie nagrody w dziedzinie ekonomii nie zgadzała się rodzina Nobla. Niechętny był także Norweski Komitet Noblowski przyznający Pokojową Nagrodę Nobla. W latach 90. w Szwecji postulowano nawet rezygnację z przyznawania tej nagrody.

Ekonomiści otrzymujący nagrodę zobligowani są do wygłoszenia wykładu przed uroczystością wręczenia Nagrody, która odbywa się 10 grudnia, w rocznicę śmierci Alfreda Nobla (w 1896 roku).

Pierwszą nagrodę dostali wspólnie Holender – Jan Tinbergen – oraz Norweg – Ragnar Frisch. Doceniono ich pionierskie prace z zakresu ekonometrii, a także zastosowanie modeli dynamiki do analizy procesów gospodarczych. Tytuł wykładu podczas uroczystości wręczenia Nagrody Nobla Frischa brzmiał „Od utopijnych teorii do praktycznych zastosowań – przypadek ekonometrii”, a Tinbergena – "Istota modeli – doświadczenia i prognozy".

W ubiegłym roku nagrodzono trzy osoby, tj. turecko-amerykańskiego ekonomistę Darona Acemoglu oraz Brytyjczyków Simona Johnsona i Jamesa A. Robinsona za badanie nad znaczeniem instytucji społecznych dla dobrobytu kraju. Ich zdaniem społeczeństwo o słabych rządach prawa i instytucjach, które wykorzystują ludność, nie generuje wzrostu ani zmian na lepsze.

Dotychczas laureatami zostają przede wszystkim Amerykanie. Ma to związek nie tylko z rozwojem nauk ekonomicznych na uniwersytetach w USA, ale też z istnieniem długiej tradycji gospodarki rynkowej w tym kraju, czyli naukowcy mają źródła, dane oraz archiwa. Komitet noblowski nagradza głównie mężczyzn, z małymi wyjątkami z ostatnich lat.

Werdykty pokazują, że Nobel z nauk ekonomicznych nie musi dotyczyć kursów, pieniędzy i giełdy – ale może być przyznany szerzej za badania nad instytucjami, ubóstwem czy karierą kobiet. Nagrodę Nobla z ekonomii można otrzymać nawet za badania nad psychologią wyboru konsumenckiego. Podkreśla się, że ekonomiczny Nobel jest nagradzany za osiągnięcia, które mają bezpośredni wpływ na życie człowieka.

Nagroda Nobla z ekonomii to jedyna, która jest finansowana przez centralny Bank Szwecji, nie pochodzi zaś, jak w przypadku pozostałych dziedzin, z majątku Nobla pomnożonego m.in. na giełdach przez Fundację Noblowską.

Nagroda Nobla wynosi obecnie 11 mln koron (ok. 1 mln euro), to także złoty medal oraz kaligrafowany dyplom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Aneta Malinowska

Dziennikarka. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPutin odrzucił propozycję Ukrainy. Padła jasna deklaracja ws. wojny »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj