W poniedziałek 38-latek wrzucił na tory plecak, czym spowodował utrudnienia w kursowaniu metra linii M1. Został zatrzymany w niespełna godzinę po zdarzeniu w okolicy ulicy Marszałkowskiej.
Sprawca z 10-letnim zakazem wjazdu do Polski i strefy Schengen
"Mężczyzna otrzymał dziesięcioletni zakaz wjazdu na terytorium Polski i strefy Schengen. Jest też w Polsce osobą niepożądaną. Został już doprowadzony na granicę i wrócił na terytorium Ukrainy" - powiedział Niemiec.
Utrudnienia w warszawskim metrze
Poniedziałek, 20 lipca pasażerowie warszawskiego metra mieli problemu. Dwa razy tego dnia wstrzymano kurs pociągów na niektórych odcinkach. Rano 20 lipca ruch został zakłócony po tym, jak na stacji Wawrzyszew pusty wózek dziecięcy spadł z peronu na tory. Kilka minut później na stacje wjechał pociąg, który go rozjechał. Trzeba było wyłączyć napięcie i usunąć pozostałości wózka. Z ruchu wyłączone zostały stacje Młociny, Wawrzyszew i Stare Bielany. Pociągi kursowały tylko na odcinku Kabaty – Słodowiec. ZTM uruchomił także zastępczą komunikację autobusową. 20 lipca po godzinie 17 powodem zatrzymania metra był bagaż wrzucony na torowisko na stacji Centrum - wyłączono trzy stacje: Centrum, Świętokrzyska oraz Ratusz Arsenał. Pociągi linii M1 kursują w dwóch pętlach - od stacji Kabaty do stacji Politechnika oraz od Dworca Gdańskiego do Młocin. ZTM uruchomił także autobusową komunikację zastępczą. Linia Z kursowała na trasie z placu Wilsona przez ulicę Mickiewicza, Andersa, Marszałkowską, plac Konstytucji i ulicę Waryńskiego do stacji Metro Politechnika. Na miejscu pracowały służby. Po 19 utrudnienia się skończyły.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
