W ponad 50 miastach odbyły się manifestacje z udziałem związkowców, pracowników i młodzieży, wznoszono hasła przeciwko wysokim kosztom życia. "Opuśćcie broń, podnieście płace. Wszystko blokujemy" - to hasło piątkowego protestu widniejące na transparentach niesionych na czele pochodów.
Tysiące ludzi wyszło na ulice Włoch
Jak zauważyły włoskie media, na wspólne demonstracje przybyli działacze związkowi, propalestyńscy aktywiści, robotnicy, uczniowie i studenci. Wielotysięczna manifestacja rozpoczęła się przed południem w Rzymie. Niektórzy demonstranci do miasta wjechali na traktorach. W Mediolanie ulicami przeszło około 10 tys. osób, w Neapolu 20 tys. - oszacowała agencja Ansa. Organizatorzy wiecu w Turynie podali, że zgromadziło się tam około 50 tys. osób.
Wzmocnione patrole policji
Z obawy przed powtórzeniem się zamieszek, do których doszło we Włoszech w dwa poprzednie weekendy, MSW zdecydowało o wysłaniu na ulice miast wzmocnionych patroli policji. Kluczowych punktów w miastach pilnują też żołnierze, patrolujący od wielu lat ulice i place. Wysyłani są też dodatkowo na czas manifestacji. Do strajku generalnego przystąpili pracownicy sfery budżetowej należący do związków zawodowych, m.in. w oświacie i transporcie.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
