Dziennik Gazeta Prawana logo

Złoty coraz mocniejszy. Spekulanci się cieszą

11 stycznia 2011, 16:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Spekulanci zacierają ręce i inwestują w złotego. Liczą na podwyżki stóp procentowych, które zapowiedział dziś jeden z członków Rady Polityki Pieniężnej. Frank spadł już do 3,05, a za euro trzeba zapłacić 3,85 zł.

Mocne słowa Andrzeja Bratkowskiego z Rady Polityki Pieniężnej musiały przełożyć się na notowania złotego. Przyznał on, że optymalny kurs EUR/PLN dla gospodarki to 3,70-3,80, a do końca roku złoty może umocnić się nawet do poziomu 3,50. Dodał, że RPP powinna być gotowa na podwyżkę stóp procentowych już w styczniu i na tym nie koniec… w całym cyklu stopy procentowe powinny pójść w górę o 100-150 p.b.

Przyznał jednak, że nie ma potrzeby dramatycznego zacieśniania polityki pieniężnej – w tym roku stopy mogą wzrosnąć o 50 p.b. Większy ruch byłby możliwy tylko w sytuacji, kiedy złoty dużo nie zyskał. Dzisiejsza reakcja rynku – spadek euro o 4-5 groszy w relatywnie krótkim okresie, pokazuje jednak, że spekulanci dość uważnie monitorują nasz rynek…

Na rynku międzynarodowym euro pozostało stabilne. Nie doszło do próby wyjścia powyżej 1,30 na EUR/USD – widać wyraźnie, że rynek czeka na rozstrzygnięcia w postaci wyników jutrzejszego przetargu obligacji w Portugalii, które poznamy o godz. 11:45. Oferta 3 i 10-letnich obligacji opiewa na 0,75-1,25 mld EUR i kluczowe będą dwie kwestie – wartość zgłoszonego popytu i zaproponowane ceny. Trudno liczyć na spadek rentowności, ale już duża relacja popytu do podaży może skutkować szybkim umocnieniem euro (wzrostem EUR/USD powyżej 1,30).

Nie należy też zapominać o tym, że w czwartek będziemy mieć przetargi obligacji w Hiszpanii i Włoszech. Dzisiaj hiszpański premier przedstawił prognozy gospodarcze zakładające średni wzrost gospodarczy w latach 2011-2015 na poziomie 2,0-2,5 proc. Wyraził też gotowość do podjęcia dalszych koniecznych reform. Z kolei portugalskie władze po raz kolejny zapewniały, że żadna zewnętrzna pomoc finansowa z UE i MFW na obecną chwilę nie jest potrzebna. Niemniej dealerzy raportowali, że dzisiaj (tak jak wczoraj) Europejski Bank Centralny skupował na rynku portugalski dług. O godz. 16:20 za euro płacono 1,2925. 

EUR/USD: Spadek notowań po południu w okolice 1,29 sprawił, że nadal trudno jest określić w którą stronę uda się rynek. To, że ponownie zeszliśmy poniżej kluczowych 1,2960 pokazuje pewną słabość. Z drugiej strony dopiero zejście poniżej 1,2860-75 byłoby mocnym sygnałem, że idziemy w stronę 1,25-1,26. Tym samym na obecną chwilę trudno stawiać jednoznaczne wnioski, zwłaszcza, że nadal możliwy jest scenariusz zwyżki do 1,3050, a nawet 1,32.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj