Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielki protest "Solidarności" w stolicy. Na początek koncert

30 czerwca 2011, 12:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Na pl. Piłsudskiego trwa koncert, poprzedzający przemarsz ulicami Warszawy manifestacji NSZZ "Solidarność". Związkowcy domagać się będą między innymi podniesienia płacy minimalnej.

Od rana na pl. Piłsudskiego gromadzą się uczestnicy manifestacji. Po 10 - jak szacowały służby porządkowe - było ich już kilka tysięcy. Organizatorzy zapowiadają, że będzie to "największa od lat demonstracja Solidarności", w której weźmie udział nawet 60 tys. osób.

Manifestację rozpoczął koncert m.in. Pawła Kukiza z zespołem Piersi. Następnie demonstranci przejdą ulicami: Królewską, Krakowskim Przedmieściem, Nowym Światem, Wiejską przed gmach Sejmu. Stamtąd przemaszerują przed Kancelarię Premiera, gdzie manifestacja ma się zakończyć.

Zgromadzeni na pl. Piłsudskiego ludzie mają ze sobą m.in. białe flagi z czerwonymi napisami "Solidarność" oraz wuwuzele - trąbki używane przez kibiców. Na placu rozstawione zostały też stoliki, przy których zbierane są podpisy pod petycją o zwiększenie płacy minimalnej. Jest też rozstawiony namiot "Solidarni 2010". W gotowości czeka czerwony autobus z nagłośnieniem.

Nad tłumem unosi się wielki balon w kształcie sterowca z hasłem "Polityka wasza - bieda nasza". Tuż przed rozpoczęciem koncertów, na ustawionych wokół sceny telebimach puszczano wybrane fragmenty wystąpień premiera m.in. z expose, dotyczące obniżenia podatku, równego dostępu do służby zdrowia i walki z korupcją. Protestujący skandowali - "Solidarność" i "Panie premierze, a my wiemy, że to są kłamstwa".

Przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda powiedział w czwartek PAP, że "związek domaga się m.in. podniesienia płacy minimalnej, czasowego obniżenia akcyzy na paliwa, przekazania środków na Fundusz Pracy, zwiększenia liczby osób upoważnionych do korzystania z pomocy społecznej". Duda dodał, że Solidarność chce zawieszenia i renegocjacji pakietu klimatyczno-energetycznego oraz prowadzenia aktywnej polityki prorodzinnej, w tym zapewnienia stabilnych warunków zatrudniania ludzi młodych.

"Przyjechaliśmy jeszcze w nocy. Jesteśmy zmęczeni, ale warto było. Chcemy zwrócić uwagę na problem rosnącego bezrobocia i trudnej sytuacji pracowników w zakładach pracy" - powiedział związkowiec z Katowic. Zapewnił, że on i jego koledzy chcą manifestować pokojowo. Także organizatorzy zapewniają, że protest będzie "barwny i kolorowy".

Gdy manifestacja wyruszy z Pl. Piłsudskiego - ma to nastąpić po godzinie 13, kierowcy powinni spodziewać się sporych utrudnień w centrum Warszawy. Jak powiedział w rozmowie z PAP rzecznik komendanta stołecznego policji Maciej Karczyński, ulice, którymi będzie przechodzić, będą czasowo wyłączane z ruchu. "Natychmiast po przejściu demonstracji ruch będzie przywracany" - dodał.

W czwartek rano stołeczna policja uruchomiła specjalną infolinię, która będzie działać do godz. 18. Dzwoniąc pod nr tel. 22 603 80 38, można na bieżąco otrzymać informacje o utrudnieniach i zmianach w organizacji ruchu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj