Dziennik Gazeta Prawana logo

Dwa razy więcej rodziców pośle w tym roku sześciolatki do szkoły zamiast do przedszkola

11 sierpnia 2011, 09:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dwa razy więcej rodziców pośle w tym roku sześciolatki do szkoły zamiast do przedszkola
Shutterstock
Gminy muszą otwierać w szkołach podstawowych nowe oddziały dla najmłodszych dzieci. Najczęściej tworzą dla nich klasy mieszane z siedmiolatkami. Rzadziej tworzone są odrębne oddziały, w których będą uczyć się wyłącznie sześcioletnie dzieci.

W kilkunastu sprawdzonych przez nas samorządach z całej Polski liczba rozpoczynających naukę sześciolatków podwoi się w porównaniu z ubiegłym rokiem. W Opolu do pierwszych klas zapisanych jest już 240 dzieci. Rok temu było ich tylko 100. W Radomiu do podstawówek trafi co najmniej 231 sześciolatków. W 2010 roku było ich zaledwie 90. W Gdyni do pierwszych klas zapisało się już ponad tysiąc sześcioletnich dzieci. To połowa całego rocznika.

– Rodzice decydują się wysłać dzieci do szkoły, bo na każdy oddział sześciolatków przypada dwóch nauczycieli. Jeden z nich przebywa z dziećmi do godz. 17, czyli tak jak w przedszkolu – mówi Ewa Łowkiel, wiceprezydent Gdyni.

Nasi rozmówcy podkreślają, że liczby te wzrosną, bo mimo zakończenia zapisów do szkoły rodzice wciąż decydują się na przeniesienie sześciolatków z przedszkola do pierwszej klasy.

To zjawisko daje się zaobserwować jedynie w dużych miastach. Rodzice z małych miejscowości nie są zainteresowani posyłaniem sześcioletnich dzieci do szkół.

– W naszej gminie wszystkie sześciolatki trafią do przedszkola – mówi Ryszard Gliwiński, wójt gminy Zamość.

Te gminy, w których więcej dzieci trafia do szkół, najczęściej tworzą dla nich dodatkowe klasy, w których będą uczyć się razem z siedmiolatkami. Rzadziej tworzone są odrębne oddziały, w których będą uczyć się wyłącznie sześcioletnie dzieci.

Co ciekawe, nie musi to oznaczać, że szkoły będą przyjmować nowych nauczycieli do pracy.

– W Biłgoraju zostały utworzone dodatkowe klasy tylko dla sześciolatków, ale będą je uczyć nauczyciele, którzy przejdą z przedszkola – mówi Andrzej Antolak z Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.

Zmiany związane z przyjmowaniem sześciolatków do szkół trzeba uwzględnić w arkuszach organizacyjnych roku szkolnego. Dyrektorzy szkół określają w nich między innymi liczbę klas i zatrudnionych nauczycieli.

artur.radwan@infor.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj