Podczas zaplanowanego na trzy dni posiedzenia, posłowie zajmą się m.in. projektem ustawy budżetowej na 2020 r.

Reklama

W końcu września ub. roku Rada Ministrów skierowała do Sejmu projekt budżetu państwa na 2020 rok, bez deficytu budżetowego. Projekt oparty był na założeniu, że zniesiony będzie górny limitu przychodu, do którego płaci się składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, który wynosi 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce - miało to przynieść dodatkowe 7,1 mld zł. Wobec sprzeciwu Porozumienia wicepremiera Jarosława Gowina, PiS wycofał projekt likwidacji limitu 30-krotności przy składkach ZUS.

W związku z tym, że w listopadzie zakończyła się poprzednia kadencja parlamentarna, 23 grudnia rząd przyjął nową wersję projektu budżetu na 2020 rok. Projekt ten również nie przewiduje deficytu budżetowego. Dochody i wydatki mają wynieść po 435,3 mld zł, czyli o ok. 5 mld więcej niż planowano we wrześniu ub.r.

Obecny projekt zakłada też, że deficyt sektora finansów publicznych w 2020 r. (według metodologii unijnej) na wynieść 1,2 proc. PKB, a gospodarka urosnąć - ujęciu realnym - o 3,7 proc, czyli podobnie jak we wrześniu. Taka sama jak w projekcie wrześniowym ma być też prognozowana inflacja - 2,5 proc.

Posłowie zajmą się też rządowym projektem ustawy o dodatkowym rocznym świadczeniu pieniężnym dla emerytów i rencistów. Wprowadza on coroczną wypłatę tzw. 13 emerytury, czyli dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla wszystkich emerytów i rencistów w wysokości najniższej emerytury, obowiązującej od dnia 1 marca roku, w którym wypłacane jest dodatkowe świadczenie. Źródłem finansowania mają być środki Funduszu Solidarnościowego oraz budżet państwa. W 2020 roku świadczenie obejmie ok. 9,8 mln świadczeniobiorców. Koszt jego wypłaty w 2020 r. to kwota ok. 11,75 mld zł.

Premier: Nasz program to więcej niż trzynasta emerytura to "emerytura plus"

Dziś prezentujemy Wysokiej Izbie program, który nazywamy szerzej niż "trzynasta emerytura" - jest to program "emerytura plus". Dlaczego tak to nazywam? Po pierwsze: to "trzynastka", którą gwarantujemy co roku (...). Nie jest to ochłap, nie jest to kiełbacha wyborcza. To stały dodatek, to stała trzynasta emerytura dla wszystkich emerytów i rencistów. Jest to coś, co ma zapewnić godniejsze życie wszystkim emerytom - powiedział premier.

Drugim elementem programu "emerytura plus" - jak wyjaśnił - jest podniesienie emerytur poprzez obniżkę podatku PIT. Pierwsza tak wielka obniżka podatku PIT od 13 lat, od poprzednich rządów Prawa i Sprawiedliwości. To jest około 6 proc. Jeden punkt procentowy, czyli około 6 proc., dzięki któremu emeryci też średniorocznie będą mieli podwyżkę o około 240 zł. To też jest kolejny impuls finansowy dla emerytów - mówił Morawiecki.

Trzeci element programu "emerytura plus" to waloryzacja kwotowa. Waloryzacja na poziomie co najmniej 70 zł. 70 zł plus waloryzacja dla tych, którzy mają wyższe emerytury - oczywiście zgodna z ustawą - to też jest wydatek rzędu około 9 mld zł - powiedział szef rządu.

Według niego to wszystko jest "wielkim dodatkowym impulsem dla tych, którzy budowali naszą teraźniejszość, dla emerytów, dla seniorów, którym winni jesteśmy oddanie sprawiedliwości". Dlatego - jak zaznaczył - dzielimy się z nimi owocami wzrostu.

Morawiecki wskazał też, że program "emerytura plus" obudowany jest innymi dodatkowymi projektami. Wymienił program darmowych leków dla seniorów powyżej 75 roku życia. Jest takich seniorów w Polsce 1 mln 700 tys. Około miliona korzysta z tego programu. To średnio wśród tych, którzy korzystają pięć paczek lekarstw darmowych w miesiącu, to 350 zł rocznie dodatkowo, które przekazujemy emerytom również w ramach szeroko rozumianego programu "emerytura plus" - powiedział.

Wspomniał też domy seniora. Na które - jak zaznaczył - przeznaczane jest blisko trzykrotnie więcej środków. Trzykrotnie więcej niż (przeznaczali) nasi poprzednicy. To jest prawdziwa miara zainteresowania losem seniorów, losem emerytów - podkreślił premier.

Jak mówił, dzisiejsi emeryci, renciści to osoby, które często urodziły się w czasach II wojny światowej, w latach stalinowskich, w latach reżimu komunistycznego. I oni budowali nie PRL, nie państwo komunistyczne. Oni budowali Polskę, oni dbali o Polskę. Jesteśmy im dziś im za to wdzięczni - powiedział.

To właśnie dzięki ich ogromnemu wysiłkowi, dzięki ich ciężkiej pracy, dzisiaj możemy cieszyć się bezprecedensowym wzrostem. Oni przyczynili się do tego. Tak my, tak Prawo i Sprawiedliwość, tak Zjednoczona Prawica, rozumie solidarność międzypokoleniową, tak rozumiemy dzielenie się owocami wzrostu, które wypracowujemy - podkreślił szef rządu.

Premier: Dodatkowe wydatki m.in. na 13. emeryturę możliwe dzięki uszczelnieniu podatków

Reklama

Podczas przemówienia premier podkreślił, że rząd na wypłatę 13. emerytury w tym roku przeznaczy ok. 12 mld zł, a na kwotowo-procentową waloryzację emerytur i rent - ok. 9 mld zł. Dodatkowo w budżecie FUS i państwa przeznaczamy ok. 4,5 mld zł na dodatkowe wsparcie osób z niepełnosprawnościami. To wszystko razem licząc to 26 mld zł. Te dodatkowe wydatki są możliwe dzięki programowi uszczelnienia podatków, dzięki znakomitemu uszczelnieniu VAT i CIT. To wielki sukces PiS - stwierdził.

Morawiecki wskazał też, że zrównoważony budżet na 2020 rok jest budżetem bezpiecznym. Dla nas bezpieczeństwo od strony finansowej, bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne państwa idzie ze sobą w parze. Bezpieczeństwo społeczne, spokój społeczny musi się opierać także na zasadach solidarnościowych. To są zasady gospodarcze, które my realizujemy - oświadczył.

Wspomniał, że w przypadku budżetu na 2020 rok ok. 75 proc. wpływów pochodzi z trzech głównych źródeł: podatku VAT, PIT i CIT. Tym samym - jak mówił - nieprawdziwe są głosy opozycji dotyczące podwyżek podatków. Podał przykład obniżenia podatku PIT z 18 do 17 proc., zerowego PIT dla młodych do 26. roku życia i obniżenia CIT dla małych i średnich firm z 19 do 9 proc.

Premier zaznaczył, że obowiązkiem moralnym państwa jest dbałość o starsze pokolenia, seniorów, osoby z niepełnosprawnościami. Wypracowaliśmy wzrost gospodarczy, który jest ok. trzykrotnie wyższy od średniego wzrostu w UE i strefie euro (...) To jest w korelacji z naszą polityką społeczną, naszą wiarygodnością. Bo chcemy i zadbamy o to, żeby ci, którzy dbali o naszą przeszłość, o nasze wychowanie, wykształcenie, dbali o Polskę w najtrudniejszych komunistycznych czasach (...), żeby dziś skorzystali z owoców wzrostu. Dlatego prezentujemy budżet, który zawiera takie elementy, które dają godniejsze życie, lepsze emerytury seniorom - powiedział.

Zadeklarował też, że tak długo, jak rząd PIS będzie cieszył się zaufaniem społecznym, będzie wypłacana 13 emerytura i będzie wysoki wzrost gospodarczy. Dodał, że rząd PiS jest przygotowany także na trudniejsze czasy.

Mateusz Morawiecki: W 2020 r. na wsparcie osób niepełnosprawnych przeznaczamy 27,5 mld zł

Szef rządu prezentując ten projekt podkreślał, że rząd wspiera różne grupy społeczne - emerytów i rencistów, ale także osoby z niepełnosprawnością. W wyniku ogromnej zmiany polityki wobec osób z niepełnosprawnościami przeznaczamy znacząco więcej środków na pomoc dla tych najsłabszych członków naszego społeczeństwa. W czasach rządów Platformy Obywatelskiej było to 15,5 mld. W 2020 r. będzie to 27,5 mld zł. czyli 12 mld zł więcej - wskazał premier.

Jeszcze parę lat i przez kilka lat rządów PiS, Zjednoczonej Prawicy będziemy przeznaczać na osoby z niepełnosprawnościami tyle środków, jakich dorobiła się przez 25 lat III Rzeczypospolita. To jest miara naszej dbałości o osoby z niepełnosprawnościami - dodał.

Premier wśród ostatnich działań rządu na rzecz osób z niepełnosprawnościami wymienił m.in. podwyższenie świadczenia pielęgnacyjnego i wzrost renty socjalnej. Wskazał także na wypłatę tzw. 500 plus dla osób niesamodzielnych.

To jest miara tego, w jaki sposób traktujemy solidarność, sprawiedliwość społeczną i miara naszej skuteczności gospodarczej i podatkowej - podkreślił premier.

PiS za uchwaleniem ustawy ws. trzynastek ponad podziałami. Opozycja: to doraźne rozwiązanie

Podczas sejmowej debaty posłanka PiS Teresa Wargocka przypomniała, że "trzynastka" po raz pierwszy została wypłacona w 2019 r. Wsparcie trafiło wówczas do 9,8 mln osób. Teraz - jak dodała - świadczenie będzie wypłacane stale, każdego roku.

Wskazała, że tzw. trzynasta emerytura będzie wypłacana w wysokości najniższej emerytury obowiązującej od 1 marca roku, w którym wypłacane jest dodatkowe świadczenie (w 2020 r. będzie to 1200 zł brutto).

Zaznaczyła, że świadczenie nie ma charakteru socjalnego, tylko powszechny. Podkreśliła, że klub PiS w pełni popiera rządowy projekt. "Zachęcam wszystkie koleżanki i kolegów z pozostałych klubów parlamentarnych do uchwalenia tej ustawy ponad podziałami politycznymi. Emeryci, renciści, nasi seniorzy zasługują na naszą zgodę" - powiedziała Wargocka.

Z kolei Marzena Okła-Drewnowicz (KO) zwróciła uwagę, że w 2049 r. jedną trzecią Polaków będą stanowili emeryci. To są wyzwania, z którymi rząd nic nie robi. Decydujecie się państwo na doraźne rozwiązania, które mają wam przynieść bardzo doraźne efekty wyborcze - podkreśliła.

Powiedziała, że Koalicja Obywatelska takie rozwiązanie jak trzynasta emerytura "wpisuje w szerszy kontekst przebudowy systemu emerytalnego". My mówimy Polakom: należy się dodatkowa emerytura, ale razem z zapewnieniem im bezpieczeństwa, tak żeby czuli, że wypłata podstawowej emerytury jest niezagrożona i że nie są skazani na głodowe świadczenia - powiedziała.

Poseł Lewicy Maciej Kopiec zapowiedział, że jego klub także zagłosuje za przyjęciem tej ustawy, choć - jego zdaniem - PiS tworzy tylko iluzje państwa opiekuńczego. Emerytura minimalna wyniesie w tym roku w Polsce 1200 zł brutto, podwyżka o bagatela 70 zł w stosunku do roku ubiegłego, czyli 1026 zł na rękę. Tymczasem minimum socjalne dla jednoosobowego gospodarstwa emeryckiego wynosiło w 2019 r. 1197 zł, czyli ponad 150 zł więcej. Emeryci ze świadczeniem minimalnym żyją więc poniżej minimum socjalnego - wskazał poseł Lewicy.

Agnieszka Ścigaj także zadeklarowała, że klub PSL-Kukiz'15 poprze to rozwiązanie. Zaznaczyła jednocześnie, że jest to pomysł doraźny, który nie rozwiązuje problemów emerytów. "Emeryt, który nawet nie ma minimum socjalnego nie jest w stanie przez rok poczekać i wykupić sobie leki. Powinien mieć to świadczenie wyższe każdego miesiąca. Dlatego uważamy, że lepszym projektem byłoby zwolnienie emerytur z podatku" - wskazała posłanka.