Gdy rok temu wybuchła pandemia SARS-CoV-2, naukowcy zaczęli baczniej przyglądać się zapomnianej epidemii z 1889 r. Nazywano ją "rosyjską grypą” z racji kraju, w którym po raz pierwszy zaobserwowano zachorowania.
Reklama

"Rosyjska grypa" a Covid-19

W przeciwieństwie do hiszpanki, która wydarzyła się 30 lat później, tajemnicza grypa zabijała głównie ludzi wiekowych lub schorowanych. Zgon następował zazwyczaj z powodu zatoru w płucach.
Na tym podobieństwa z COVID-19 wcale się nie kończą. Wielu pacjentów wykazywało objawy wskazujące, iż patogen zaatakował ich system nerwowy, wpływając na funkcjonowanie mózgu.