Manchester City już w sobotę mógł świętować mistrzostwo Anglii. Podopieczni Pepa Guardioli musieli jednak zostawić szampany w lodówce. Przegrali z Chelsea Londyn 1:2 i koronacja została odłożona, ale jak wykonuje się rzuty karne w taki sposób, jak uczynił to Sergio Aguero, to ciężko o wygraną.
W 44. minucie "The Citizens" objęli prowadzenie. Do siatki Chelsea trafił Raheem Sterling. Chwilę później Man City powinien prowadzić 2:0 i być bardzo blisko tytułu, ale rzutu karnego nie wykorzystał Aguero. Argentyńczyk próbował "zabawić" się z bramkarzem rywali i trafić podcinką, ale Edouard Mendy nie dał się oszukać i z łatwością złapał piłkę.
Niewykorzystana "jedenastka" zemściła się na "Obywatelach". "The Blues" strzelili dwa gole, wygrali mecz i odłożyli koronację Manchesteru.
Po meczu Aguero przeprosił trenera, kolegów z drużyny i kibiców za fatalnie wykonany rzut karny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl