Dziennik Gazeta Prawana logo

Banner przeciwko Xi w Pekinie. Władze szybko ocenzurowały pewne słowa w sieci

14 października 2022, 12:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
wojsko żołnierz Chiny flaga plac Tiananmen
<p>Chińscy żołnierze przed flagą na placu Tiananmen w Pekinie</p>/dziennik.pl
Przed kluczowym zjazdem partii komunistycznej na jednym z wiaduktów w Pekinie pojawiły się banery, nawołujące do obalenia przywódcy Chin Xi Jinpinga – wynika z relacji w mediach społecznościowych. Szybko je zdjęto, a w internecie ocenzurowano słowa "Pekin", "wiadukt" i "odważny".

Banery widoczne są na licznych zdjęciach krążących od czwartku na Twitterze, który jest w Chinach zablokowany. Jeden z nich wzywał do bojkotu lekcji w szkołach, strajków i odsunięcia od władzy "despotycznego zdrajcy Xi Jinpinga". Agencja Reutera podkreśla, że tak bezpośrednie wystąpienia przeciwko przywódcy są w Chinach niezwykle rzadkie. "Nie chcemy testów PCR, chcemy jeść; nie chcemy lockdownów, chcemy wolności; (…) nie chcemy przywódców, chcemy wyborów; nie chcemy być niewolnikami, a obywatelami" - napisano na drugim banerze. Na zdjęciach widać również dym unoszący się z wiaduktu.

Chińskie władze obstają przy strategii "zero covid", w ramach której zamykają całe miasta w surowych lockdownach, ograniczają pracę fabryk, portów i firm oraz kierują miliony ludzi na przymusowe badania przesiewowe. Wywołuje to frustrację mieszkańców, a według władz zapobiega milionom potencjalnych zakażeń i zgonów.Komentatorzy oceniają, że podobne banery zapewne nie przykułby niczyjej uwagi w stolicy kraju demokratycznego. W Chinach wywołały jednak ożywioną dyskusję, zwłaszcza w atmosferze zaostrzonej kontroli przed rozpoczynającym się w niedzielę XX zjazdem Komunistycznej Partii Chin (KPCh).

Reuters podkreśla, że wiadukt znajduje się w dzielnicy Haidian w pobliżu kilku prestiżowych uniwersytetów.

Władze szybko ocenzurowały sieć

W chińskich sieciach społecznościowych początkowo pojawiły się komentarze dotyczące protestu na wiadukcie. „Była dziś w Pekinie odważna osoba” – napisał jeden z użytkowników, dołączając emotikony kciuka w górę i róż na znak poparcia. Wkrótce jednak wzmianki o sprawie zostały usunięte z chińskich platform, a cenzurą objęto między innymi słowa "Pekin", "wiadukt" czy "odważny". Wyszukiwania tych słów zwracały jedynie wyniki z oficjalnych państwowych źródeł – podał portal China Digital Times (CDT), który specjalizuje się w chińskiej cenzurze.

Użytkownicy zaczęli sobie przesyłać odnośniki do mało znanej wcześniej piosenki "Most Sitong”, jak nazywa się wiadukt w dzielnicy Haidian. Jeszcze w czwartek piosenka zniknęła z kilku chińskich aplikacji z muzyką. W czwartek wieczorem na wiadukcie w dzielnicy Haidian nie było śladu banerów ani ognia, a okolicę pilnowało kilka radiowozów – podał Reuters. Użytkownicy Twittera informowali o wzmożonej ochronie policyjnej stołecznych wiaduktów.

XX krajowy zjazd KPCh rozpocznie się w niedzielę i potrwa około tygodnia. Oczekuje się, że Xi dodatkowo umocni swoją pozycję w partii i zerwie z konwenansem, by przedłużyć swoją władzę na kolejną pięcioletnią kadencję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj