Tinubu otrzymał prawie 8,8 mln głosów i zdobył poparcie 37 proc. wyborców. Główny kandydat opozycji, reprezentujący Partię Ludowo-Demokratyczną (PDP) Atiku Abubakar - blisko 7 mln (29 proc.). Trzecie miejsce zajął Peter Obi z Partii Pracy (LP) - ok. 6,1 mln (25 proc.) - przekazała Państwowa Niezależna Komisja Wyborcza (INEC).

Reklama

Do głosowania w sobotnich wyborach uprawnionych było 87 mln mieszkańców tego najludniejszego państwa Afryki, z których głos oddało mniej niż 25 mln. Frekwencja wyniosła więc ok. 29 proc. - informuje agencja Reutera.

Rywale domagają sie ponownych wyborów

Abubakar i Obi wezwali już do ponownego przeprowadzenia wyborów prezydenckich, twierdząc, że zostały one naruszone przez fałszowanie głosów i powszechną przemoc. Korzystam z okazji, by zaapelować do moich kolegów, abyśmy połączyli siły - powiedział po ogłoszeniu zwycięstwa Tinubu. To jedyny naród, jaki mamy. To jeden kraj i musimy budować go razem - podkreślił.

70-letni Tinubu jest byłym gubernatorem stanu Lagos, w którym znajduje się nigeryjskie megamiasto o tej samej nazwie. Przegrał jednak w tym regionie z Obi, który zyskał wielu zwolenników wśród młodszych wyborców spragnionych zmian.

Oskarżany o korupcję i często określany tytułem "wodza", Tinubu spędził lata rozwijając swoją władzę w Lagos w ogólnokrajową sieć kontaktów. Partie mają teraz trzy tygodnie na odwołanie się od wyników. Sąd Najwyższy Nigerii nigdy nie unieważnił wyborów prezydenckich.

Mateusz Wichary