"Nie tylko bankom grozi dziś bankructwo. Zgromadzenie Narodowe wrze, ulice są pod napięciem, rating premier Borne grozi załamaniem, prezydent roztrwonił cały swój kapitał" - podsumowuje w komentarzu redakcyjnym sytuację wokół forsowanej przez rząd reformy emerytalnej dziennik "Le Figaro".

Reklama

"Premier Borne przeżyła, ale poniosła porażkę” – tak dziennik „Liberation" komentuje odrzucenie w poniedziałek przez parlament zaledwie 9 głosami wotum nieufności dla rządu oraz trwające w całym kraju protesty przeciwko reformie oraz przeciwko części francuskiej klasy politycznej, która w obawie przed wcześniejszymi wyborami parlamentarnymi zdecydowała, że rząd Borne nie upadnie.

"Le Pen czeka, by przejąć władzę"

Lidera skrajnej lewicy Jeana-Luca Melenchona "ogarnia rewolucyjna gorączka", a szefowa skrajnej prawicy Marine Le Pen spokojnie czeka, by przejąć władzę w kolejnych wyborach - analizuje "Le Figaro".

"Francuska polityka jest na skraju załamania. Pod koniec procesu legislacyjnego reforma emerytalna budzi większe kontrowersje niż pierwszego dnia, kumulując tysiące powodów do gniewu: inflację i obniżanie standardu życia społeczeństwa. Wściekłość antykapitalistyczna i znużenie ludzi pracy idą w parze" - pisze "Le Figaro".

"Czeka nas kolejny tydzień napięć społecznych" - prognozuje z kolei dziennik "Le Monde", podkreślając, że bez poparcia całej prawicy dla wotum nieufności nie ma szans na zmianę rządu we Francji. Dziennik przypomina, że część centroprawicy z partii Republikanów zdecydowała o pozostaniu premier Borne na stanowisku. Gazeta prognozuje, że w przypadku wcześniejszych wyborów Zjednoczenie Narodowe Le Pen "wyciągnie rękę do polityków umiarkowanych, którzy krytykują rząd Borne", co może skutkować nowymi koalicjami.

Reklama

Rozbicie klasy politycznej

Dziennik „Midi Libre” podkreśla z kolei, że: "Niepowodzenie dwóch wniosków o wotum nieufności wobec rządu nie rozwiązało absolutnie niczego. Co gorsza ich odrzucenie jeszcze bardziej rozbiło klasę polityczną, zmniejszyło legitymację premier i zwiększyło determinację przeciwników reformy emerytalnej".

Od ubiegłego tygodnia we Francji trwają protesty i uliczne starcia z policją. W nocy z poniedziałku na wtorek policja w Paryżu zatrzymała 234 protestujących. W stolicy oraz w wielu miastach kraju doszło do zamieszek, a funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego.

Związki zawodowe zapowiedziały na czwartek masowe manifestacje i strajki. Premier Borne poinformowała natomiast, że zwróci się „bezpośrednio” do Rady Konstytucyjnej o zbadanie tekstu ustawy emerytalnej, procedowanej z użyciem art. 49.3 konstytucji, pozwalającej na ominięcie ścieżki parlamentarnej.

Prezydent Emmanuel Macron przyjmie posłów i senatorów we wtorek wieczorem po spotkaniu z premier Borne. Szef państwa zapowiedział również na środę udzielenie wywiadu telewizyjnego na temat sytuacji w kraju wokół reformy emerytalnej.

Z Paryża Katarzyna Stańko