Dziennik Gazeta Prawana logo

Miami Heat coraz bliżej wygrania finału Konferencji Wschodniej

20 maja 2023, 11:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Malcolm Brogdon i Kyle Lowry
Malcolm Brogdon i Kyle Lowry/PAP/EPA
Koszykarze Miami Heat ponownie pokonali w Bostonie zespół Celtics, tym razem 111:105 w drugim meczu finałowym Konferencji Wschodniej ligi NBA. Pierwszy wygrali 108:103 i w rywalizacji do czterech zwycięstw prowadzą 2-0.

Ponad 19 tys. widzów w TD Garden znów przeżyło zawód. Miejscowa drużyna ponownie przegrała z rozstawioną w play off z numerem ósmym ekipą z Florydy i perspektywa awansu do wielkiego finału bardzo się oddaliła.

Liderem zespołu trenera Erica Spoelstry znów był Jimmy Butler. 33-letni skrzydłowy, który w pierwszym meczu zdobył 35 punktów, miał pięć zbiórek i siedem asyst, tym razem wzbogacił dorobek gości o 27 pkt, osiem zbiórek, sześć asyst i trzy przechwyty.

Najważniejsze były punkty zdobyte przez niego w czwartej kwarcie, wygranej przez jego zespół 36:22, gdy rozstrzygały się losy meczu. W trzeciej gospodarze prowadzili różnicą 11 punktów, na początku decydującej powiększyli różnicę do 12 (89:77). Jeszcze w połowie ostatniej odsłony prowadzili 96:87 i wówczas do akcji wkroczył Butler. Z rzutów z gry i z wolnych zdobył do końca meczu dziewięć "oczek". Do dobrej gry zdopingowała go scysja z Grantem Williamsem, który faulował go przy celnym rzucie. W efekcie obydwaj otrzymali faule techniczne.

„Uderzył mocno i wdał się w dyskusję. Podoba mi się to. To sprawia, że rzucam o wiele więcej, zmusza mnie to do wygrywania. To była zdrowa rywalizacja! Uwielbiam to, zawsze tam jestem, gdy zaczyna się walka. Lubię czasem pogadać na parkiecie" - skomentował Butler.

Lidera Miami wsparli w piątek Bam Adebayo - 22 pkt, 17 zb. i 9 as. oraz rezerwowy Duncan Robinson - 15.

W rozstawionym z dwójką zespole gospodarzy Jayson Tatum uzyskał 34, 13 zb. i 8 as., ale w drugim kolejnym meczu nie trafił z gry w czwartej kwarcie. Jaylen Brown dodał 16 pkt (tylko siedem celnych z 23 rzutów z gry), a Malcolm Brogdon i Robert Williams III - po 13.

"W obu tych meczach rywalom udało się wejść na szczyt. Ale kto powiedział, że nie możemy wygrać dwóch kolejnych? Musimy po prostu być gotowi do gry w koszykówkę. Nie możemy stracić pewności siebie. Gra się do czterech zwycięstw i na pewno jeszcze pokażemy się z lepszej strony” - powiedział Brown.

Dwa kolejne spotkania Heat i Celtics odbędą się w niedzielę i wtorek w Miami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMistrzyni French Open odpadła z Wimbledonu. Krejcikova odesłała Andriejewą do domu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj